Palladia: Koniec korekty na złotym?

Palladia Capital Markets
opublikowano: 03-11-2005, 10:58

Środa przyniosła nieznaczne umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN utrzymał się poniżej 3,97, a USD/PLN spadł poniżej 3,30. Dzisiaj rano złoty był nadal mocny – o godz. 9:16 za jedno euro płacono 3,96 zł, a za dolara 3,2850 zł.

Środa przyniosła nieznaczne umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN utrzymał się poniżej 3,97, a USD/PLN spadł poniżej 3,30. Dzisiaj rano złoty był nadal mocny – o godz. 9:16 za jedno euro płacono 3,96 zł, a za dolara 3,2850 zł.

Widać zatem, że część inwestorów postanowiła dać nowemu rządowi pewien kredyt zaufania. Tyle, że obecnie kluczową kwestią jest uzyskanie przezeń parlamentarnego poparcia w zaplanowanym na 10 listopada głosowaniu. Sam premier Marcinkiewicz cały czas wyciąga pojednawczą dłoń do Platformy - wczoraj zaproponował temu ugrupowaniu podpisanie tzw. umowy programowej z rządem, która zawierałaby wszystkie sprawy, które wiążą się z budżetem i ustawami okołobudżetowymi. Sam Donald Tusk nadal pozostaje jednak sceptyczny mówiąc, że PO stanie się silną opozycją. W samej Platformie nie ma jednak jedności – jak doniosła dzisiejsza prasa zwolennikiem dalszych rozmów z partią braci Kaczyńskich jest Jan Rokita. Czy zatem w tym ugrupowaniu z czasem nie dojdzie do rozłamu, a część posłów zgodzi się poprzeć rząd? Czas pokaże – pierwszym testem będzie dzisiejsze posiedzenie Rady Krajowej, która ma zdecydować o drodze politycznej Platformy. Po drugiej stronie stoi Andrzej Lepper, który cały czas daje sygnały, że rząd Marcinkiewicza poprze, ale pod pewnymi "społeczno-gospodarczymi" warunkami. Takie postawienie sprawy, może jednak oznaczać, że Samoobrona poprze rząd opuszczając salę podczas głosowania. To jednak może nie wystarczyć – dzisiaj do negocjacyjnej gry włączyła się Liga Polskich Rodzin, która zapowiedziała, iż zamierza się wstrzymać z poparciem rządu Pis. Przed Kazimierzem Marcinkiewiczem stoi zatem bardzo trudne zadanie – z jednej strony zdobycie zaufania rynków finansowych i PO, a z drugiej sprostać wymaganiom ugrupowań populistycznych. Czy zatem czeka nas drugie rozdanie? Taka możliwość jest cały czas prawdopodobna.

Poza polityką rynek otrzymał dzisiaj także kilka innych informacji. Jak poinformował w południe resort finansów podczas wczorajszego przetargu 2-letnich obligacji o wartości 1,5 mld zł sprzedano wszystkie papiery przy zgłoszonym popycie w wysokości 3,54 mld zł. Stosunek popytu do podaży wyniósł zatem 2,36 wobec 2,38 odnotowanych na przetargu z 5 października. Średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 4,674 proc. Wcześniej poinformowano, że wskaźnik inflacji w październiku najprawdopodobniej wyniósł 1,5 proc. r/r wobec 1,8 proc. r/r we wrześniu. Urzędnicy szacują, iż do końca roku wskaźnik cen będzie kształtował się w przedziale 1,4-1,5 proc. r/r.

Technika pokazuje, że silne wsparcia znajdują się odpowiednio w okolicach 3,95 dla euro i 3,2750 dla dolara i ich naruszenia w najbliższym czasie raczej bym nie oczekiwał. Cały czas prawdopodobny jest powrót do trendu na słabszego złotego – najbliższym oporem dla EUR/PLN jest poziom 3,97, a USD/PLN 3,30.

Rynek międzynarodowy:

Wczorajszą sesję na rynku eurodolara można podzielić na dwie części. Pierwsze godziny europejskiej sesji eurodolara przyniosły spadek notowań w okolice 1,1990. Później rynek zawrócił i wieczorem ustanowiliśmy maksimum na 1,2083. Później dolar nieco odrobił straty – dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2055 dolara.

Wspólną walutę cały czas wspierają oczekiwania co do dzisiejszego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego – coraz częściej mówi się o tym, że na konferencji prasowej (godz. 14:30) Jean Claude-Trichet zaostrzy swoją antyinflacyjną retorykę i tym samym rynek otrzyma pewne wyraźniejsze wskazówki co do czasu w którym dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Na razie mówi się o tym, że będzie do I kwartał przyszłego roku. Głównym pytaniem na dzisiaj jest jednak to, czy ECB sprosta dzisiaj wymaganiom rynku – wydaje się to nieco wątpliwe. W takiej sytuacji dolar może dzisiaj się umocnić, zwłaszcza, że o godz. 16:00 mamy przemówienie Alana Greenspana przed połączonymi komisjami Kongresu nt. stanu amerykańskiej gospodarki.

Podsumowując, dzisiaj możemy spodziewać się powrotu notowań eurodolara w okolice 1,20-1,2015. Oporami są okolice 1,2075-80.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane