Palladia: Nasza waluta nadal pozostaje silna

Palladia Capital Markets
10-08-2005, 11:19

W porównaniu z poniedziałkiem wczoraj na krajowym rynku było dosyć spokojnie. Kurs EUR/PLN oscylował w przedziale 4,0330-4,0480, a USD/PLN wzrósł z 3,25 do 3,2750 za sprawą umocnienia się "zielonego" na rynkach światowych. Tym samym w ogólnym rozrachunku złoty nieznacznie stracił na wartości. Dzisiaj rano sytuacja uległa jednak odwróceniu, a złoty znów zyskał. O godz.

W porównaniu z poniedziałkiem wczoraj na krajowym rynku było dosyć spokojnie. Kurs EUR/PLN oscylował w przedziale 4,0330-4,0480, a USD/PLN wzrósł z 3,25 do 3,2750 za sprawą umocnienia się "zielonego" na rynkach światowych. Tym samym w ogólnym rozrachunku złoty nieznacznie stracił na wartości. Dzisiaj rano sytuacja uległa jednak odwróceniu, a złoty znów zyskał. O godz. 9:23 za jedno euro płacono 4,0275 zł, a za dolara 3,2520 zł, przy odchyleniu od parytetu na poziomie 14,08 proc. po mocnej stronie.

Na rynek nie napłynęły wczoraj istotne informacje makro. Większość uczestników rynku czekała tym samym na wieczorną decyzję amerykańskiego FED i jej wpływ na rynek. Większego zaskoczenia jednak nie było, mimo, iż z opublikowanego komunikatu nie wynika, aby cykl podwyżek stóp procentowych w USA miał ulec szybkiemu zakończeniu. Niemniej jednak moda na nasz region nadal się utrzymuje, co widać po dzisiejszych rannych notowaniach złotego. Biorąc jednak pod uwagę publikację jutrzejszych danych o bilansie płatniczym za czerwiec wydaje się, iż pole do dalszej aprecjacji naszej waluty w najbliższym czasie może być dosyć ograniczone.

Technika pokazuje, iż kurs EUR/PLN powinien utrzymać się w przedziale 4,02-4,0450, a USD/PLN może ustanowić nowe minimum w okolicach 3,2370 w przypadku wzrostu EUR/USD w okolice 1,2450. W perspektywie tygodnia na parze USD/PLN można jednak spodziewać się większej korekty ostatnich spadków.

Rynek międzynarodowy:

Obserwowane wczoraj umocnienie się „zielonego” nie okazało się zbyt duże i w efekcie pozostaliśmy w przedziale 1,2330-1,2415. Dzisiaj rano sytuacja nie zmieniła się znacząco, o godz. 9:46 za jedno euro płacono 1,2375 dolara.

Wczoraj rynek otrzymał garść informacji ze Stanów Zjednoczonych, z których najważniejsza była oczywiście wieczorna decyzja FED. Wcześniej jednak, o godz. 14:30 napłynęły dane o wydajności pracy i jednostkowych kosztach pracy w II kwartale. I tak wydajność wzrosła o 2,2 proc. kw/kw, a jednostkowe koszty pracy zwyżkowały o 1,3 proc. kw/kw. W poprzednim kwartale było to odpowiednio +3,2 proc. kw/kw i +3,6 proc. kw/kw w I kwartale. Na rynku oczekiwano figur na poziomie +2,0 proc. kw/kw i +2,8 proc. kw/kw. Mimo, iż wydajność była niższa to warto zwrócić uwagę na fakt, że w ujęciu rocznym mieliśmy najwyższy od trzeciego kwartału 2000 r. wzrost jednostkowych kosztów pracy (+4,3 proc.).  Z kolei opublikowana o godz. 20:15 decyzja amerykańskiego banku centralnego była zgodna z oczekiwaniami. Główna stopa procentowa wzrosła o 25 p.b. do 3,50 proc. W wydanym komunikacie utrzymane zostały jednak sformułowania odnośnie „umiarkowanych” podwyżek stóp procentowych i nie znalazły się żadne sygnały o tym, iż cykl podwyżek miałby dobiegać końca. W efekcie kolejne banki inwestycyjne podniosły wczoraj swoje prognozy odnośnie celu na przyszły rok – do 5,00 proc. Informacje te nie przełożyły się jednak na sytuację na rynku walutowym. Tutaj pojawiają się głosy, iż inwestorzy wstrzymują się z zakupami dolarów w obawie przed piątkową publikacją danych o bilansie handlowym USA za czerwiec. Rynek boi się, iż coraz wyższe ceny ropy naftowej na rynkach światowych mogą negatywnie odbić się na wysokości deficytu, który obecnie prognozowany jest na poziomie 57,5 mld USD.

Dzisiaj rynek nie otrzyma wielu danych makro, jedynie o godz. 20:00 podane zostaną informacje o budżecie federalnym USA za lipiec. Technika pokazuje, iż mimo sygnałów przemawiających za korektą notowań EUR/USD w okolice 1,2250 zaczyna pojawiać się ryzyko w postaci ustanowienia nowego szczytu w okolicach 1,2450 w ciągu najbliższych dni. W krótkim terminie coraz silniejszym wsparciem stają się natomiast okolice 1,2330-1,2350.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Palladia: Nasza waluta nadal pozostaje silna