PALLADIA: Relatywna siła złotego

Palladia Capital Markets
opublikowano: 08-03-2005, 11:38

Rynek krajowy

Rynek krajowy

Wczoraj nasza waluta nadal zyskiwała na wartości. Kurs EUR/PLN przetestował wsparcia w okolicach 3,87, a USD/PLN wsparcia w okolicach 2,93. Inwestorzy decydowali się na zakupy naszej waluty w przeświadczeniu, iż sytuacja polityczna w naszym kraju pomału się uspokaja, a do wyborów parlamentarnych dojdzie najprawdopodobniej w czerwcu. Złotego wspomagały jednocześnie te same czynniki, które decydują o sile naszej waluty od dawna: dobre wskaźniki makroekonomiczne i oczekiwania na obniżki stóp procentowych, co tym samym napędza koniunkturę na rynku obligacji. Wczoraj pojawił się głos z Rady Polityki Pieniężnej (Mirosław Pietrewicz), iż do pierwszego cięcia mogłoby dojść jeszcze w tym miesiącu.

Wczorajsza sesja, a także dzisiejsze otwarcie pokazuje, że rynek zaczął ignorować wydarzenia polityczne. Tymczasem wczoraj mieliśmy ich sporo. Pierwsze to informacje o tworzonym przez część członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej liście otwartym na zaplanowane na najbliższą sobotę posiedzenie Rady Krajowej tej partii wzywający do wystawienia Włodzimierza Cimoszewicza jako wspólnego kandydata lewicy w wyborach prezydenckich, a także odejścia Józefa Oleksego ze stanowiska szefa tego ugrupowania. Może to oznaczać zbliżający się rozłam w SLD, a zatem kolejne przetasowania na scenie politycznej. Druga informacja wiąże się z osobą wicepremiera Jerzego Hausnera. Po tym jak Samoobrona poinformowała, iż złoży w Sejmie wniosek o jego odwołanie, wicepremier sam poinformował, iż skonsultuje się z premierem ws. odejścia ze stanowiska. Dzisiejsza „Trybuna” spekuluje, że może stać się to jeszcze dzisiaj. Odejście Hausnera obecnie nie znaczy jednak wiele dla rynku, gdyż nie miał on już żadnego poparcia w Sejmie w kwestii swoich reform. Trzecia i najważniejsza polityczna informacja wczorajszego dnia to wczorajsza deklaracja prezydenta Kwaśniewskiego, iż nie stawi się on dzisiaj przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen i dosyć poważne oskarżenia pod jej adresem i nie tylko jej. Mimo dużego szumu w mediach nie jest to jednak informacja mający bezpośredni wpływ na rynek walutowy. Niezależnie od tego jak dalej potoczą się wydarzenia ma ona jeden ważny aspekt – wzrost ryzyka politycznego i nieprzewidywalności dalszych wydarzeń. Bo przecież może się okazać, że środowisko prezydenta będzie teraz optować za wrześniowym, a nie czerwcowym terminem wyborów parlamentarnych, tak aby nie dopuścić do szybkiego dojścia do władzy nieprzychylnych mu partii prawicowych.

Dzisiaj plusem dla złotego będzie to co dzieje się na spotkaniu ministrów finansów Unii Europejskiej. A tam de facto mogą zapaść korzystne dla nas decyzje, chociaż obrady nadal trwają. Wsparciem dla EUR/PLN są okolice 3,87 i dalej 3,85, a oporem 3,89-3,90 i dalej 3,9250. Z kolei w przypadku USD/PLN wsparciem są okolice 2,93, które jednak mogą zostać naruszone i zaowocować spadkiem w okolice 2,90 w najbliższych dniach za sprawą coraz słabszego dolara na rynkach światowych. Oporem są okolice 2,9650. Podsumowując, spodziewamy się relatywnie spokojnej wobec tego co się dzieje wokół sesji na złotym.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne odreagowanie dolara po jego piątkowych spadkach. „Zielonego” wsparła deklaracja szefa japońskiego banku centralnego, Toshiko Fukui, który zadeklarował, iż jego kraj nie myśli obecnie o dywersyfikacji swoich (dolarowych) rezerw. Samo spotkanie szefów banków centralnych grupy G-10 w Banku Rozliczeń Międzynarodowych nie przyniosło jednak wiele – powtórzono mantrę o stabilnym wzroście światowej gospodarki. Ciekawa może być jedynie wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego, Jean Claude Trichet’a, który przyznał, iż zbyt niskie rentowności papierów na głównych światowych rynkach mogą wydawać się zjawiskiem nie do końca zrozumiałym, a inwestorzy mogą niedoszacowywać ryzyka (w tym wzrostu inflacji). Dlatego też jego zdaniem bank centralny powinien nada być „czujny”.

Dzisiaj rano agencje opublikowały wypowiedź przedstawiciela japońskiego ministerstwa finansów, Hiroshi Watanabe, który poinformował, iż tamtejsze władze są przygotowane do ewentualnych działań na rynku zmierzających do przeciwdziałania dalszemu umacnianiu się jena. Dodał również, że japońska waluta nadal jest nadwartościowa. Rynek jednak dobrze wie, iż Japończycy od dłuższego czasu nic nie robili na rynku, a skupiają się tylko na werbalnych interwencjach. Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się zatem na wydarzeniach z obradującego Ecofinu, gdzie mogą (ale nie muszą już teraz) zapaść decyzje ws. poluzowania założeń Paktu o Stabilizacji i Rozwoju, a także wieczornym (godz. 20:00) wystąpieniu gubernatora FED, Bena Bernanke.

Wczoraj i pod koniec ubiegłego tygodnia pisaliśmy, iż najbliższe dni nie będą najlepsze dla dolara. Kluczowym czynnikiem dla „zielonego” będą informacje o styczniowym deficycie handlowym, które zostaną opublikowane w najbliższy piątek. W tym kontekście na EUR/USD możemy znaleźć się wyraźnie powyżej figury 1,33. Wczorajszy spadek kursu EUR/USD zatrzymał się w okolicach wsparcia 1,3180. Natomiast dzisiaj zbliżamy się do testowania okolic oporu 1,3260 i później 1,3280. Najbliższymi wsparciami są okolice 1,3220/30.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane