Palladia: Słowacy pomogli złotemu

Palladia Capital Markets
28-11-2005, 10:36

Piątkowa sesja przyniosła nieznaczne odreagowanie na złotym po obserwowanym w ostatnich dniach umocnieniu. Kurs EUR/PLN odbił się od istotnego wsparcia na 3,90 i wzrósł w okolice 3,92. Z kolei w przypadku USD/PLN obserwowaliśmy ruch z 3,3170 do 3,34.

Piątkowa sesja przyniosła nieznaczne odreagowanie na złotym po obserwowanym w ostatnich dniach umocnieniu. Kurs EUR/PLN odbił się od istotnego wsparcia na 3,90 i wzrósł w okolice 3,92. Z kolei w przypadku USD/PLN obserwowaliśmy ruch z 3,3170 do 3,34. Tendencja ta nie utrzymała się jednak zbyt długo – dzisiaj rano złoty ponownie zyskał na wartości, choć tylko w relacji do euro – o godz. 9:30 za jedno euro płacono 3,9040 zł, a za dolara 3,3380 zł.

Bezpośrednią przyczyną dzisiejszego umocnienia się złotego stały się informacje jakie jeszcze w piątek wieczorem napłynęły ze Słowacji. Tamtejsza korona została powiązana z euro w ramach systemu ERM-II, który stanowi przedsionek przed oficjalnym przyjęciem euro. I tak parytet ustalono na poziomie 38,4550 korony do euro, a pasmo wahań będzie teraz wynosić +/15 proc. Dla inwestorów zagranicznych to dobry sygnał, gdyż pokazuje, że proces konwergencji w regionie postępuje – Słowacja jest jednym z 4 największych krajów w regionie. Wydaje się jednak, iż dobre nastroje szybko miną, jak inwestorzy zmierzą się z „budżetową rzeczywistością” Węgier i Polski. Sobotnia decyzja premiera w kwestii utrzymania niskiej akcyzy jest najpewniej zasadna z punktu widzenia gospodarki i dobra obywateli, ale niesłuszna jeżeli podchodzić pod kątem wpływu do budżetu. To będzie wymagać znalezienia dodatkowych cięć w wydatkach, jeżeli 30 mld zł deficytu budżetowego w przyszłym roku ma być realną wartością. Jak na razie premier zapewnia, iż uda się to osiągnąć poprzez znalezienie oszczędności w administracji. Nie można jednak wykluczyć, iż za kilka miesięcy rząd po prostu wycofa się z zapowiadanej reformy podatków. W ostatnim, również sobotnim wywiadzie minister Lubińska przyznała, iż zmiany będą możliwe jeżeli budżet będzie na to stać.

Piątek przyniósł publikacje danych makro, które pokazały dobry obraz polskiej gospodarki. Jak podał o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny w październiku sprzedaż detaliczna wzrosła o 7,5 proc. r/r wobec oczekiwanych 6,3 proc. r/r, a stopa bezrobocia spadła do poziomu 17,3 proc. (zgodnie z oczekiwaniami). Podano także informacje o inwestycjach w III kwartale - i tak nakłady na środki trwałe po III kwartałach 2005 r. wzrosły o 7,4 proc. r/r. Te informacje nieco zaszkodziły jednak rynkowi obligacji, gdyż kolejny raz zmniejszyły szanse na cięcia stóp procentowych przez RPP.

W najbliższym czasie kluczowe dla rynku będzie jutrzejsza publikacja danych o dynamice PKB za III kwartał, a także przyjęcie przez rząd autopoprawki do przyszłorocznego budżetu. Z kolei w najbliższą środę poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w kwestii stóp procentowych. Nie bez znaczenia będzie także czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego.

Analiza techniczna sugeruje, że wsparcia na 3,8950-3,90 na EUR/PLN powinny wytrzymać i w kolejnych dniach rynek powinien powrócić w okolice 3,9150 i dalej 3,9250. W przypadku USD/PLN wsparciem są okolice 3,33, a oporem rejon 3,3540.

Rynek międzynarodowy:

Piątek przyniósł kolejną przecenę europejskiej waluty względem dolara. Po południu kurs EUR/USD spadł na wsparcia w okolicach 1,1720- dzisiaj rano za jedno euro płacono już 1,1680 dolara.

Widać, że rynek przestaje wierzyć w to, że 1 grudnia Europejski Bank Centralny zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych i skupia się na danych makro z USA, których w tym tygodniu będzie sporo. Dzisiaj rano premier Luksemburga Jean Claude Juncker ponownie przyznał, iż podwyżka stóp procentowych w strefie euro, byłaby błędem, gdyż tempo rozwoju gospodarczego wciąż jest niskie. Dla inwestorów wypowiedzi takie nie mają jednak większego znaczenia, gdyż bank centralny z reguły jest apolityczny.

Technika pokazuje, że silne wsparcia można wyznaczyć w strefie 1,1640-60, choć swoje zadanie może spełnić już poziom 1,1680. Z kolei oporami są okolice 1,1725 i dalej 1,1770. Dzisiaj nie powinniśmy być świadkami większych zmian.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Słowacy pomogli złotemu