Palladia: Spokojnie, to tylko korekta

Marek Rogalski
02-12-2004, 16:38

Dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczne osłabienie się złotego. Przed południem kurs euro poszybował w okolice 4,19 zł, a dolar 3,14 zł. Później sytuacja się uspokoiła i złoty odrobił część wcześniejszych strat. O godz. 15:42 za jedno euro płacono 4,1780 zł, a za dolara 3,1290 zł. Odchylenie od parytetu oscylowało w rejonie 13,35 proc. po mocnej stronie parytetu.

Nie ma jednak powodów, aby uznawać dzisiejsze zachowanie się rynku jak coś więcej, niż tylko korektę ostatnich wyraźnych wzrostów naszej waluty. Co więcej, korektę, która najprawdopodobniej już dzisiaj się zakończyła. Przy tak silnym trendzie jaki panuje obecnie, korekty zazwyczaj nie są głębokie i wykorzystuje się je do otwarcia pozycji po korzystniejszych poziomach. Zwłaszcza, że czynniki przemawiające za dalszą aprecjacją nadal się utrzymują – dzisiaj doszło do tego zachowanie się warszawskiej giełdy, której indeksy ustanowiły nowe maksima otwierając drogę do dalszych wzrostów w średnim terminie. Tymczasem możliwych zagrożeń nie jest wiele. Wprawdzie jak powiedział wicepremier Jerzy Hausner do możliwego spotkania przedstawicieli rządu i Narodowego Banku Polskiego może dojść już wkrótce (rano taką wolę wyraził premier Belka, gdyż jego zdaniem ostatnia aprecjacja złotego zaczyna poważnie niepokoić), to jednak trudno spodziewać się tego, że dojdzie na nim do jakichś wiążących decyzji. Jasny sygnał do tego, iż do interwencji raczej nie dojdzie, dał wczoraj prezes Narodowego Banku Polskiego, a w podobnym tonie wypowiedział się dzisiaj także minister finansów, Mirosław Gronicki. W sytuacji kiedy główne organy decyzyjne są przeciwne, sygnały wysyłane przez Marka Belkę i Jerzego Hausnera są jedynie medialnym szumem. I duzi inwestorzy dobrze zdają sobie z tego sprawę. Zresztą przykładem jest zachowanie się kursu euro do dolara i reakcje europejskich oficjeli na tą sytuację.

Strategia: Zbliżenie się w okolice 14 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu zaowocowało dzisiaj nieznaczną korektą notowań, która nie doprowadziła jednak do przełamania 13 proc. odchylenia. I raczej nie oczekiwalibyśmy, aby do tego doszło. Cały czas podtrzymujemy, że obecny trend może wyraźniej wyhamować dopiero w okolicach 15 proc.

USD/PLN: Zbliżenie się dzisiaj rano notowań w okolice 3,10 zł doprowadziło do korekty ostatnich spadków. Nie doprowadziła ona jednak do przełamania silnego oporu jakim są okolice 3,15 zł. Uważamy, że obecne poziomy nie utrzymają się długo i w perspektywie tygodnia możemy spaść poniżej 3,10 zł. Tak jak pisaliśmy wcześniej, w perspektywie do końca miesiąca możliwe są notowania w rejonie 3,00-3,05 zł.

EUR/PLN: Podobnie jak w przypadku notowań dolara, także tutaj zbliżenie się kursu euro w okolice 4,15 zł zaowocowało korekcyjnym odbiciem. Nie doprowadziło ono jednak do przełamania silnego oporu jakim są okolice 4,20 zł. Uważamy, że obecne poziomy nie utrzymają się długo i w perspektywie tygodnia możemy spaść poniżej 4,15 zł. Tak jak pisaliśmy wcześniej, w perspektywie najbliższych tygodni nie można wykluczyć testowania okolic 4,10 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Palladia: Spokojnie, to tylko korekta