Czytasz dzięki

Palladia: Tusk wspomaga złotego

Palladia Capital Markets
opublikowano: 15-09-2005, 11:10

Rynek krajowy

Rynek krajowy

Środowa sesja przyniosła umocnienie się naszej waluty. Dzisiaj rano złoty nadal pozostawał mocny. O godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,9080 zł, a za dolara 3,2020 zł. Odchylenie od parytetu wynosiło 16,12 proc. po mocnej stronie.

Poza dotychczasowymi czynnikami pozytywnymi dla złotego (prywatyzacja PGNiG i spore poparcie dla PO w sondażach parlamentarnych) dzisiaj doszedł kolejny. Rezygnacja Włodzimierza Cimoszewicza za startowania w wyborach prezydenckich może sprawić, iż już w I turze zaplanowanej na 9 października, Donald Tusk przekroczy wymagane 50 proc. głosów. Zresztą najnowszy sondaż TNS OBOP pokazuje, iż takim właśnie poparciem cieszy się obecnie kandydat Platformy. Taki obrót spraw powoduje, iż polityczna dominacja PO będzie tak duża (nie wykluczone, że sondaże parlamentarne dla PO też mogą być lepsze), iż może być ona w stanie wprowadzić własny liberalny program gospodarczy. To sprawiałoby, że złoty mógłby dalej się umacniać. Poza reformami fiskalnymi istotną kwestią będzie także termin przyjęcia euro. A tutaj stanowisko Platformy zaczyna się coraz bardziej „urealniać”. Wczoraj doradca ekonomiczny tego ugrupowania, Stefan Kawalec przyznał, że nie będzie to możliwe przed 2010 rokiem.

Dobry klimat panuje także na rynku długu. Oferta 20-letnich obligacji o wartości 1 mld zł spotkała się wczoraj z ponad 3-krotnym popytem. Podobna sytuacja miała miejsce na zorganizowanym później przetargu uzupełniającym na kwotę 200 mln zł. O godz. 16:00 nadeszła natomiast garść danych makro. Jak podał GUS inflacja w sierpniu wyniosła 1,6 proc. r/r i spadła o 0,1 proc. w relacji do lipca. To nieco więcej niż oczekiwał rynek (1,5 proc. r/r) jednak nie stanowiło to dla inwestorów większego zaskoczenia. Z kolei z informacji podanych przez NBP wynika, że podaż pieniądza M3 wzrosła w sierpniu o 1,8 proc. m/m wobec -0,5 proc. m/m spadku w lipcu. Zdaniem resortu finansów we wrześniu inflacja może ustabilizować się we wrześniu na poziomie 1,6 proc. r/r, a na koniec roku spaść do 1,2 proc. r/r. Opublikowane zostały także wypowiedzi dwóch członków RPP – Stanisława Nieckarza i Jana Czekaja. Generalnie wynika z nich, że nie obawiają się oni ryzyka wzrostu inflacji i widzą miejsce do dalszych obniżek stóp procentowych. Ich zdaniem za wcześnie jest też mówić o zmianie nastawienia z łagodnego na neutralne. Dodatkowo zdaniem Czekaja mocny złoty nie zagraża obecnie eksportowi i gospodarce.

Kurs EUR/PLN pomału zbliża się to wyznaczanych wcześniej 3,90. W obecnej sytuacji politycznej (możliwość dominacji PO w parlamencie i wygrana Tuska w pierwszej turze) wydaje się jednak, iż zakupami warto będzie zaczekać dopiero do testowania dołka z marca b.r., który znajduje się w okolicach 3,87. Oporem na EUR/PLN stały się teraz okolice 3,9150. W przypadku USD/PLN znoszą się ze sobą dwie kwestie: mocny złoty i zachowanie się EUR/USD na rynkach światowych. Tym samym nie można wykluczyć ponownego przetestowania rejonów 3,2050-3,21, które byłyby dobre do sprzedaży „zielonych”.

Rynek międzynarodowy

Środa nie przyniosła rozstrzygnięcia na rynku EUR/USD. Negatywnym sygnałem było jednak odbicie się w dół z rejonów 1,2320-1,2330 co w efekcie zaowocowało w godzinach nocnych przełamaniem ważnego wsparcia na 1,2250. Taki układ sprawia, iż złamany może zostać kolejny poziom 1,2190-1,22, a cała fala może zakończyć się dopiero w rejonie 1,2150. Znajdują się tam ważne wsparcia, a także 61,8 proc. zniesienie Fibonacciego zwyżek od lipca do września. Oporem jest rejon 1,2250.

Rynek otrzymał kilka istotnych informacji makro z USA. Jak podał o godz. 14:30 amerykański Departament Handlu w sierpniu sprzedaż detaliczna spadła aż o 2,1 proc. m/m podczas kiedy oczekiwano zniżki o 1,2-1,4 proc. m/m. Z wyłączeniem samochodów odnotowano jednak wzrost o 1,0 proc. m/m wobec oczekiwanej zwyżki 0,5 proc. m/m. W niniejszym raporcie zaznaczono jednocześnie, iż wpływ huraganu Katrina będzie znikomy, gdyż zniszczony obszar odpowiada jedynie za 1-1,5 proc. całościowej sprzedaży. Z kolei o godz. 15:15 podano, że w sierpniu produkcja przemysłowa wzrosła o 0,1 proc. m/m, a wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło 79,8 proc. Dane te nie są zatem aż takie złe - na rynku prognozowano figurę na poziomie 0,2-0,3 proc. m/m. Podsumowując, wczorajsze dane nie były takie złe i niekoniecznie muszą wpłynąć na FED, aby ten wstrzymał się z podwyżkami stóp procentowych. Zresztą opinia co do tego, że amerykański bank centralny 20 września po raz kolejny podwyższy stopy procentowe o 25 p.b. zaczyna przeważać na rynku.

Dzisiaj rynek otrzyma kolejną porcję informacji. Kluczowa będzie sierpniowa inflacja CPI, ale i także dane o aktywności gospodarczej z regionu Nowego Jorku i Filadelfii. Wydaje się jednak, iż nie zmienią one wyraźnie krótkoterminowego trendu na umocnienie dolara. „Zielonego” wspierają oczekiwania co do ruchu FED, a przeciwko europejskiej walucie przemawia niepewność związana ze zbliżającymi się wyborami w Niemczech. Podsumowując spadek kursu EUR/USD może zatrzymać się dopiero w rejonie 1,2150, skąd może przyjść większe odreagowanie. Wydaje się jednak, iż może się to stać dopiero na początku przyszłego tygodnia, kiedy wszystkie czynniki będą już zdyskontowane.

Marek Rogalskiwww.palladia.pl

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane