Palladia: Złoty boi się ECB

Palladia Capital Markets
01-12-2005, 10:22

Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. Przez pierwsze godziny nasza waluta nieco straciła wprawdzie na wartości (kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9120, a USD/PLN do 3,3250), jednak później dosyć szybko odrobiliśmy wcześniejsze straty. Po południu za jedno euro płacono 3,9020, a za dolara 3,3140. Dzisiaj rano złoty zaczął jednak wyraźnie tracić na wartości – o godz.

Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. Przez pierwsze godziny nasza waluta nieco straciła wprawdzie na wartości (kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9120, a USD/PLN do 3,3250), jednak później dosyć szybko odrobiliśmy wcześniejsze straty. Po południu za jedno euro płacono 3,9020, a za dolara 3,3140. Dzisiaj rano złoty zaczął jednak wyraźnie tracić na wartości – o godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,9230, a za dolara 3,33.

Nasza waluta traci z dwóch powodów – pierwszy to wczorajszy komunikat Rady Polityki Pieniężnej, a drugi to dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Tak jak można było się tego spodziewać RPP nie zmieniła stóp procentowych i nastawienia. Główna stopa referencyjna wynosi zatem nadal 4,50 proc., a nastawienie w polityce monetarnej pozostało łagodne. Ta druga kwestia i tak będzie bez znaczenia od przyszłego roku, gdyż NBP zamierza od tego odejść. Podczas konferencji o godz. 16:00 RPP przyznała, iż oczekuje szybszego powrotu inflacji do celu niż to mówiła sierpniowa projekcja, a prezes NBP, Leszek Balcerowicz stwierdził, że ostatnie dane gospodarcze świadczą o przyspieszaniu gospodarki. To sprawia, że już nikt nie liczy na obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, co powoduje, że spadają ceny obligacji. Dodatkowo resort finansów podał wczoraj informację o zwiększeniu podaży na rynku pierwotnym w grudniu (nieoczekiwanie podano, że planuje się przeprowadzić aukcję zamiany).

Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Większość liczy na to, że stopy procentowe zostaną podniesione o 25 p.b. do 2,25 proc., co zwiększy atrakcyjność inwestycji w strefie euro i pogorszy klimat w Europie Środkowo-Wschodniej. Pytanie jednak, czy ECB po raz kolejny nie zaskoczy i do podwyżki stóp nie dojdzie – nie można wykluczyć, iż będzie miała ona miejsce później i w większej skali. W takim wypadku w krótkim terminie poprawiłoby to klimat na europejskim i polskim rynku długu i przełożyłoby się pozytywnie także na złotego.

Bez większego echa przeszły wczorajsze informacje z Czech. Agencja ratingowa Standard&Poors zdecydowała się na podniesienie perspektywy tego kraju do pozytywnej ze stabilnej. Umotywowano to korzystnymi perspektywami wzrostu tamtejszej gospodarki. Jednocześnie potwierdzony został długookresowy rating dla zobowiązań Czech wyrażonych w walucie obcej ("A minus).

Technika sugeruje, że EUR/PLN nie powinno być wyżej niż 3,93-3,94 – po południu spodziewam się spadków w okolice 3,90-3,91. W przypadku USD/PLN nie można wykluczyć testowania okolic 3,35-3,36.

Rynek międzynarodowy:

Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie eurodolara na rynkach światowych, który oscylował wokół poziomu 1,1770. Rynek otrzymał wprawdzie garść danych makro zarówno z Eurostrefy jak i USA, ale żadna z nich nie stała się katalizatorem do wyraźniejszego ruchu.  Wszyscy czekają na dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i decyzję ws. stóp procentowych, którą poznamy o godz. 13:45. To powoduje, że na rynku cały czas panuje wyczekiwanie – o godz. 9:41 za jedno euro płacono 1,1775 dolara.

Wczoraj o godz. 11:00 nadeszło kilka ważnych danych ze strefy euro. Eurostat opublikował dane o wzroście gospodarczym za III kwartał, który wyniósł 0,6 proc. kw/kw i 1,6 proc. r/r. Na rynku oczekiwano odpowiednio 0,6 proc. m/m i 1,5 proc. r/r. Eksport wzrósł o 3,4 proc., a import 2,6 proc., a popyt konsumpcyjny zwiększył się o 0,3 proc. wobec 0,2 proc. odnotowanych w II kwartale. Podane zostały także wskaźniki nastrojów, które niestety nieco się pogorszyły. W listopadzie główny indeks je obrazujący spadł do 99,9 pkt z 100,2 pkt w październiku. Zmianie nie uległy indeksy nastrojów w przemyśle (-6 pkt.) i wśród konsumentów (-13 pkt.), co było zgodne z oczekiwaniami. Eurostat opublikował także informacje o listopadowej inflacji, która spadła do 2,4 proc. r/r z 2,5 proc. r/r.

Od godz. 14:30 zaczęły schodzić dane z USA. Jak podał amerykański Departament Handlu w III kwartale wzrost gospodarczy wyniósł 4,3 proc. wobec 3,8 proc. szacowanych wcześniej i oczekiwanych 4,0 proc.  Indeks obrazujący poziom prywatnej konsumpcji wzrósł o 4,3 proc. wobec 3,6 proc. podawanych przy pierwszym odczycie. Z kolei obserwowany przez FED indeks cenowy z wyłączeniem zmian cen żywności i energii okazał się nieznacznie gorszy w porównaniu z poprzednim odczytem - wzrost o 1,2 proc. wobec 1,3 proc. podawanych wcześniej i 1,7 proc. odnotowanych w II kwartale. Publikacja ta sprawiła, że dolar wpierw zyskał, a później stracił na wartości. Widać, że gospodarka rozwija się szybko, ale nie wpływa to zbytnio na wzrost presji inflacyjnej. O godz. 16:00 podano, iż indeks obrazujący aktywność sektora przemysłowego w regionie Chicago spadł w listopadzie do 61,7 pkt wobec oczekiwanych 60,0 z 62,9 pkt. w październiku. Natomiast w opublikowanej o godz. 20:00 Beżowej Księdze, FED stwierdził, że aktywność gospodarki nadal rośnie, ale pojawiają się pewne zagrożenia – jest to schłodzenie rynku nieruchomości i obawy co do negatywnego wpływu wyższych kosztów energii na inflację i wydatki konsumenckie

Poza kluczową decyzją ECB, gdzie osobiście nie oczekuję podwyżki stóp, ważne będą dzisiaj także dane makro z Eurostrefy i USA. Już o godz. 14:30 podane zostaną informacje o wydatkach i dochodach amerykańskich konsumentów, a o godz. 16:00 indeks ISM dla sektora przemysłowego. Technika pokazuje, że rynek jest na rozstaju, chociaż większe szanse są na to, iż będziemy dzisiaj świadkami silnych spadków EUR/USD w okolice 1,1640-1,1680. Oporem są okolice 1,1830.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Złoty boi się ECB