Palladia: Złoty nadal słabnie z powodu polityki

Palladia Capital Markets
31-10-2005, 10:11

Nasza waluta nadal jest słaba. Dzisiaj rano za jedno euro płacono średnio 3,9940 zł, a za dolara 3,3130 zł. Złotemu cały czas szkodzi to co dzieje się na scenie politycznej.

Nasza waluta nadal jest słaba. Dzisiaj rano za jedno euro płacono średnio 3,9940 zł, a za dolara 3,3130 zł. Złotemu cały czas szkodzi to co dzieje się na scenie politycznej.

Sytuacji na rynku nie zmieniły piątkowe wydarzenia. Przedstawiony przez Kazimierza Marcinkiewicza program gospodarczy nie poprawił nastrojów. Według założeń w 2006 r. deficyt budżetowy ma wynieść 30 mld złotych (i tyle samo w trzech kolejnych latach), wzrost PKB 4,5 proc. (w kolejnych latach 5,0/5,5/6,0), a średnioroczna inflacja 2,0 proc. (w kolejnych latach 2,5/3,0/3,0). Bezrobocie w 2009 r. ma spaść do 9,0 proc. Co do prywatyzacji to przychody z niej w latach 2006-2009 mają wynosić 6-10 mld złotych rocznie. Jeżeli chodzi o podatki, to ich cały pakiet ma być zaproponowany na wiosnę. Planowane są dwie 18 i 32 procentowe stawki PIT oraz dojście do: 18 proc. stawki CIT i dwóch stawek VAT.  Problemem tego rządu nie jest jednak program, ale uzyskanie dla niego poparcia w parlamencie. Wiele wskazuje na to, że nie poprą go ani Samoobrona, ani Platforma Obywatelska. W takiej sytuacji dosyć możliwe staje się kolejne rozdanie – tak jak postulowała wczoraj PO – czyli z Jarosławem Kaczyńskim na stanowisku premiera.

W krótkim czasie trudno liczyć na wyraźną poprawę nastrojów na złotym. Poziomy 3,98-3,9850 na EUR/PLN można wykorzystywać do kupna, a do sprzedaży dobre są okolice 4,0150-4,0250. W przypadku USD/PLN wsparciami są okolice 3,29-3,30, a oporami 3,3250. Istnieje ryzyko, iż od środy możemy być świadkami przyspieszenia deprecjacji naszej waluty.

Rynek międzynarodowy:

Piątek przyniósł umocnienie dolara. Kurs EUR/USD spadł z okolic 1,2170 do 1,2060 dzisiaj rano. Przyczyniły się do tego lepsze od oczekiwanych dane o wzroście gospodarczym USA za trzeci kwartał. Tyle, że jeżeli przyjrzeć się im bliżej to sprawa może być dyskusyjna. Wskaźnik PKB wzrósł wprawdzie o 3,8 proc. wobec oczekiwanych 3,6 proc., to jednak Departament Handlu przyznał, iż nie był w stanie dokładnie wyodrębnić ekonomicznych skutków huraganów. To może sugerować, iż te pierwsze, wstępne szacunki mogą zostać w kolejnych tygodniach zrewidowane. Druga kwestia to niska dynamika wskaźnika PCE Core, który obrazuje inflację w oparciu o wydatki osobiste liczone z wyłączeniem cen żywności i energii – wzrost wyniósł jedynie 1,3 proc. i był najniższy od II kwartału 2003 r. To może sugerować, że presja inflacyjna nie jest jednak aż tak wysoka. Może się zatem okazać, iż następca Alana Greenspana, Ben Bernanke nie będzie skłonny do zbytniego podwyższania stóp procentowych. Na razie jednak rynek wydaje się tym zbytnio nie przejmować – dzisiaj kolejna porcja danych, a już jutro odbędzie się posiedzenie FED, gdzie oczekiwana jest kolejna podwyżka stóp procentowych.

Na rynku wyczuwalna jest już jednak zmiana sentymentu. Najbliższe miesiące mogą przynieść powrót inwestorów do wspólnej, europejskiej waluty. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego zwiększyły spekulacje co do podwyżki stóp procentowych w Eurostrefie.

Technika pokazuje, że silne wsparcia znajdują się w rejonie 1,2025 i nie można wykluczyć ich przetestowania w najbliższym czasie. W dłuższym terminie możliwy jest jednak ruch powyżej 1,2115, gdzie zlokalizowany jest pierwszy opór.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Złoty nadal słabnie z powodu polityki