Palladia: Złoty osłabł rano

Palladia Capital Markets
06-05-2005, 10:19

Wczorajsza sesja przyniosła dalsze umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN naruszył w okolice silnych wsparć 4,14-4,15 zł spadając w okolice 4,1250 zł, a USD/PLN zakończył sesję poniżej 3,19 zł. Kluczowym wydarzeniem było głosowanie w Sejmie nad uchwałą o samorozwiązaniu. Zgodnie z oczekiwaniami posłowie takiej decyzji nie zdołali podjąć.

Wczorajsza sesja przyniosła dalsze umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN naruszył w okolice silnych wsparć 4,14-4,15 zł spadając w okolice 4,1250 zł, a USD/PLN zakończył sesję poniżej 3,19 zł. Kluczowym wydarzeniem było głosowanie w Sejmie nad uchwałą o samorozwiązaniu. Zgodnie z oczekiwaniami posłowie takiej decyzji nie zdołali podjąć.

Zdaniem jednego z liderów SLD, Krzysztofa Janika oznacza to, że wybory parlamentarne odbędą się 25 września, a prezydenckie 9 października. Ostateczną decyzję w tej sprawie do 21 lipca podejmie jednak prezydent. Z pozostałych „niepolitycznych” kwestii warto przytoczyć wyniki opracowań przedstawionych dzisiaj przez resort finansów i Narodowy Bank Polski. Z pierwszego wynika, że wzrost PKB w I kwartale mógł realnie wynieść 2,5 proc. Z drugiego natomiast to, że do najwyższego poziomu od początku 1999 r. wzrósł wskaźnik aktywności inwestycyjnej firm. Mimo tego przedsiębiorcy nadal narzekają, głównie na zbytnią zmienność kursu walutowego. To jednak może się zmienić – zdaniem resortu finansów w najbliższych miesiącach notowania złotego powinny się ustabilizować – w II kwartale kurs EUR/PLN powinien ukształtować się na poziomie 4,13, a w całym roku 2005 r. średni kurs euro może wynieść 4,12 zł. Z resortu finansów nadeszła wczoraj także jeszcze jedna informacja. Jak poinformowała dyrektor departamentu budżetu państwa w Ministerstwie Finansów, po czterech miesiącach b.r. deficyt wyniósł najprawdopodobniej 38-39 proc. całorocznego planu. Dodała ona, że realizacja budżetu przebiega bez zakłóceń.

Dzisiaj złoty był nieco słabszy niż wczoraj po południu. Za jedno euro płaci się 4,1450 zł, a za dolara 3,20. Niewątpliwie część inwestorów postanowiła zrealizować spore zyski, które można było w ostatnich dniach osiągnąć na złotym. Przy tak silnym trendzie odreagowanie może być jednak niewielkie. Poziomami oporu dla EUR/PLN są już okolice 4,1550-4,16 zł, a dla USD/PLN 3,2150 zł. Na godz. 11:30 zostało zaplanowane spotkanie premiera z prezydentem, a na godz. 12:00 konferencja prasowa Marka Belki na której poinformuje on najpewniej o swojej dymisji. Dzisiaj rano Aleksander Kwaśniewski powtórzył, że będzie zabiegał o to, aby rząd funkcjonował aż do jesieni. I tak najpewniej się stanie, a posunięcie premiera jest typowo „medialne”. Zresztą sam zainteresowany od niedzieli będzie najpewniej członkiem Partii Demokratycznej, co stworzy nieco kuriozalną sytuację. Jaki to wszystko będzie mieć wpływ na gospodarkę? Miesiące, które pozostały do września można uznać za stracone, gdyż rząd nie będzie w stanie zrealizować w Sejmie żadnych sensownych ustaw, a uchwalane będą tylko te „partyjne”, które można nazwać „wyborczymi” – już wczoraj przedstawiciele SLD zapowiedzieli pomoc dla emerytów. Wracając jednak do kursu złotego, który rządzi się nieco innymi prawami. Wydaje się, że obecna aprecjacja złotego zatrzyma się dopiero w okolicach 4,12 za euro i 3,16 za dolara, skąd możliwe będzie nieco większe odreagowanie – czynnikiem przemawiającym za takim scenariuszem będą dzisiejsze dane z USA (o godz. 14:30), które mogą okazać się rozczarowujące dla dolara.

Rynek międzynarodowy

Dla kursu EUR/USD wczorajsza sesja okazała się kolejną bez rozstrzygnięcia, a notowania oscylowały w przedziale 1,2940-80. Wydaje się, że sytuacja taka może potrwać do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy o godz. 14:30. Jestem jednak sceptycznie nastawiony co do możliwości osiągnięcia figury na poziomie 174 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w kwietniu, tak jak się tego spodziewa rynek. Wczoraj nadeszły informacje, które mogłyby to potwierdzać. Pomijając okresowe, cotygodniowe dane o bezrobociu (które okazało się wyższe) opublikowane zostały także dane o wydajności i jednostkowych kosztach pracy w I kwartale. Obie te figury okazały się wyższe, co może sugerować, że Amerykanie pracują wprawdzie więcej, ale i za większą stawkę. To niekoniecznie musi prowadzić do dużego wzrostu nowych miejsc pracy. Wczoraj po południu miało miejsce przemówienie Alana Greenspana. Szef FED nie powiedział jednak nic co mogłoby rynki zaskoczyć, odniósł się tylko do regulacji na rynku derywatów. Publikacja dzisiejszych danych jest bardzo istotna dla rynku, dlatego też nie spodziewalibyśmy się większych zmian kursu EUR/USD do godz. 14:30. Ewentualny spadek w okolice 1,2900-1,2920 można wykorzystać do zakupów EUR/USD. Są duże szanse na to, abyśmy na początku przyszłego tygodnia przetestowali okolice figury 1,31.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Złoty osłabł rano