Palladia: złoty poruszał się w rytmie eurodolara

Marek Rogalski
04-06-2004, 16:27

Pierwsze godziny sesji przyniosły nieznaczne osłabienie się naszej waluty. Część inwestorów zdecydowała się jednak na realizację zysków obawiając się efektów narastającego politycznego zamieszania.

To, że będą wcześniejsze wybory jest już niemal pewne, teraz „bitwa” toczy się tylko o ich termin. Dzisiaj Marek Borowski powiedział w wywiadzie dla prasy, iż jego ugrupowanie jest skłonne poprzeć rząd Marka Belki, jeżeli koalicja SLD-UP zgodzi się na samorozwiązanie Sejmu i wybory 7 listopada.

Jego zdaniem, przez te kilka miesięcy rząd będzie miał czas na przeprowadzenie kluczowych ustaw odnośnie zmian w systemie ochrony zdrowia, a także przygotowanie projektu przyszłorocznego budżetu. Propozycja ta spotkała się jednak ze sprzeciwem SLD, w którego opinii nie uzyskanie wotum zaufania przez gabinet Marka Belki podczas czerwcowego głosowania, wiązać się będzie z wyborami w sierpniu.

Niemniej jednak Marek Dyduch dodał, iż najbardziej optymalnym terminem pozostaje nadal luty-marzec 2005 r. Tyle, iż wszystko wskazuje na to, że może się to okazać niewykonalne.

Później po publikacji danych makro z USA, notowania złotego zaczęły poruszać się w rytm eurodolara. O godz. 16:13 za dolara płacono 3,8030 zł, a za euro 4,6580 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / Palladia: złoty poruszał się w rytmie eurodolara