Pamapol zmienia strategię rozwoju

  • Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 27-03-2012, 00:00

Zamiast wielobranżowej grupy spożywczej będą trzy kluczowe biznesy i sprzedaż Cenosu.

Kontrolowany przez braci Szataniaków Pamapol, po serii przejęć różnych firm i marek spożywczych, a także wskutek wzrostu cen surowców, dostał ostatnio zadyszki. W efekcie firma, która zapowiadała budowę wielkiej grupy spożywczej, której roczne obroty miały przekroczyć miliard złotych, zdecydowała się na korektę kursu i kurację odchudzającą.

Nowe cele

— Postanowiliśmy w tym roku zmodyfikować strategię rozwoju. Zamiast szybkich ruchów konsolidacyjnych w celu budowy dużej wielobranżowej grupy spożywczej chcemy skoncentrować się na produkcji przetworów mięsnych, warzywnych i owocowych. Dlatego wystawiliśmy na sprzedaż firmę Cenos, która żyje ze sprzedaży różnych produktów sypkich, m.in. kasz, soli czy kawy — mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Pamapolu.

Jego zdaniem, ze znalezieniem kupca nie powinno być problemu, a chętni już się pojawili.

— Za pieniądze ze sprzedaży Cenosu chcemy wzmocnić pozostałe spółki grupy i zainwestować w rozwój nowych produktów. W planach jest m.in. wejście na rynek produktów chłodzonych i dań gotowych na tackach, których obecnie nie mamy w ofercie. Rynek świeżych i chłodzonych produktów, m.in. garmażeryjnych, szybko się w Polsce rozwija, o czym może świadczyć wzrost liczby lad chłodniczych w handlu. Niestety, wbrew huraoptymistycznym prognozom analityków, cały rynek dań gotowych w Polsce na razie nie rośnie tak szybko, jak byśmy chcieli — mówi Krzysztof Półgrabia. Eksperci oceniają, że Pamapol idzie w dobrą stronę.

— Konsumenci są nie tylko coraz bardziej zabiegani, ale też coraz bardziej świadomi i wymagający. Dlatego perspektywy rozwoju rynku wyrobów chłodzonych, czyli świeżych produktów spożywczych do bezpośredniej konsumpcji lub łatwego przyrządzenia w domu, są dużo lepsze niż perspektywy konserw czy głęboko przetworzonych dań gotowych o długim terminie przydatności do spożycia — ocenia Tadeusz Pokrywka, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Spożywczy.

Powrót do rentowności

Analitycy giełdowi też oceniają ruch firmy pozytywnie.

— Pamapol jest mocno zadłużony [w sumie na blisko 140 mln zł — red.]. Koszty obsługi tego zadłużenia są wysokie i pochłaniają większość zysków spółki. W tej sytuacji decyzję o sprzedaży Cenosu należy ocenić pozytywnie.Pozwoli to grupie spłacić część długów, przez co będzie w stanie odzyskać rentowność. To, że po restrukturyzacji firma chce się skupić na rozwoju swojego podstawowego asortymentu, wydaje się naturalne i korzystne — mówi Adam Kaptur, analityk Millennium DM.

Krzysztof Półgrabia deklaruje, że Pamapol chce nadal uczestniczyć w konsolidacji branży spożywczej, ale tylko w obszarach swojej specjalizacji. Nie wyklucza łączenia się z firmami o podobnym profilu ani przejęć. W 2012 r. firma chce się jednak skoncentrować na reorganizacji i rozwoju organicznym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu