Panika powodowała spadek WIG20 o ponad 2,5 proc.

Artur Szymański
16-10-2003, 17:28

Plotka o dymisji premiera Leszka Millera zdołowała indeksy na GPW. Informacja została wprawdzie szybko zdementowana przez rzecznika rządu, lecz zdążyła doprowadzić do paniki na giełdzie w końcowej fazie czwartkowych notowań.

W ciągu zaledwie kilkunastu minut przed końcem sesji indeks WIG20 zjechał aż o 60 pkt osiągając dzienne minimum na poziomie 1632,89 pkt. Nieśmiałe odreagowanie w ostatnich minutach handlu sprawiło, że indeks największych spółek zakończył dzień na poziomie 1642,94 pkt. Oznacza to spadek jego wartości w porównaniu do zamknięcia sesji środowej o 2,63 proc. Indeks WIG stracił 1,9 proc., a wskaźnik spółek nowych technologii TechWIG zniżkował o 2,2 proc. Źle to wróży sesji kończącej tydzień.

Do godziny 15 nic nie zapowiadało katastrofy. Początek czwartkowych notowań wypadł nawet na lekkim minusie. Indeks WIG20 stracił na otwarciu 0,04 proc. Niezrealizowana podaż z poprzedniej sesji zepchnęła indeks o 1,5 proc. w dół, ale popyt zdołał szybko odrobić stratę i indeks wyszedł na niewielki plus. Zwracała uwagę niska wartość obrotów, które w ciągu pięciu godzin nie przekroczyły nawet 200 mln zł. W środę o tej godzinie były ponad 2-krotnie większe. Duzi inwestorzy powstrzymywali się od handlu po środowej publikacji dotyczącej wykonania tegorocznego budżetu państwa po pierwszych trzech kwartałach.

Rząd posiada obecnie na lokacie w banku centralnym około 1,7 mld zł. Zazwyczaj jest tam około 7-8 mld zł. Na rynku pojawiły się plotki, że lada moment rząd może mieć problemy z płynnością finansową, tym bardziej, że ostatnio aukcje obligacji nie idą tak dobrze, jak kilka miesięcy temu. Jakby tego było mało, w czwartek nie powiódł się dodatkowy przetarg obligacji 5-letnich. Zapewnienia Andrzeja Raczki, że do utraty płynności finansowej, nie zdały się na wiele. Na dodatek po rynku zaczęły krążyć kolejne plotki - tym razem o dymisji szefa rządu. Inwestorzy finansowi przystąpili do wyprzedaży obligacji i polskiej waluty. W tyle nie pozostali też inwestorzy na GPW. Oliwy do ognia dolały spadki indeksów na otwarciu sesji na Wall Street.

Do momentu załamania indeksów na GPW, dobry dzień miały banki. Rosły kursy niemal wszystkich przedstawicieli tej branży. Najwięcej zyskiwał BPH PBK (1,1 proc.), a Pekao SA mógł się pochwalić najwyższą wartością obrotów 11,5 mln zł. Niedawny debiutant BA CA nie był w stanie mocno im zagrozić, mimo że akcje austriackiego banku drożały o prawie 4,5 proc. Traciły tylko BRE Bank (-2,3 proc.) i Millennium (-0,3 proc.). Notowaniom tego pierwszego nie służyła rekomendacja wydana przez CDM Pekao SA. Wprawdzie nie zostały zmienione ani zalecenie (neutralnie), ani wycena (97,5 zł), ale analitycy

Pekao SA spodziewają się najniższej możliwej ceny w drugim wezwaniu Commerzbanku na akcje BRE Bank. Ostatecznie jednak żadnego banku nie ominęły spadki kursów na zamknięciu. Najbardziej pogłębił spadek BRE Bank, który zakończył dzień spadkiem kursu o 7,3 proc.

Inwestorzy nie oszczędzili żadnej ze spółek tworzących indeks WIG20. Mimo oczekiwań na bardzo dobre wyniki III kwartału, o 3 proc. staniały akcje PKN Orlen. Akcje KGHM straciły 2,6 proc. Relatywnie małe straty (-1,9 proc.) ponieśli akcjonariusze TP SA. Ministerstwo skarbu trzeci raz odłożyło ogłoszenie decyzji w sprawie sprzedaży posiadanego pakietu 15 proc. akcji

Telekomunikacji. Rodzi to obawy, czy uda się przeprowadzić tę transakcję w tym roku.

Wczoraj zadebiutowały prawa do akcji Impela. Pierwsze notowanie można uznać za udane. Na otwarciu kurs wyniósł 29,5 zł przy kursie odniesienia ustalonym na 26 zł. Stopa zwrotu wyniosła więc 13,5 proc. Na zamknięciu PDA Impela rynek wycenił na 28,9 zł. Poza nimi najwyższym wzrostem kursu może się pochwalić Boryszew. Akcje sochaczewskiej spółki, która dąży do wycofania z rynku huty Oława, podrożały o 6,7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Panika powodowała spadek WIG20 o ponad 2,5 proc.