Państwo nokautuje Polaków w sądach

Jarosław Królak
opublikowano: 23-03-2010, 00:00

W 2009 r. skarb państwa wygrał procesy o 1,7 mld zł. Przegrał tylko 80 mln zł.

Przegrywamy prawie wszystkie procesy o odszkodowania

W 2009 r. skarb państwa wygrał procesy o 1,7 mld zł. Przegrał tylko 80 mln zł.

Obywatele i firmy ciągle nie potrafią dochodzić odszkodowań od państwa. I nie zmienia tego nieprawomocny wyrok sprzed tygodnia, przyznający MCI Management aż 38,5 mln zł za straty po zniszczeniu JTT Computer przez fiskusa.

W ubiegłym roku prawomocnie zakończyło się 618 procesów odszkodowawczych. Państwo, którego interesów broni Prokuratoria Generalna (PG), wygrało aż 541, czyli 86,5 proc. Musiało wypłacić tylko 6 proc. żądanych kwot. Sądy oddaliły roszczenia wartości 1,7 mld zł.

Obrońcy skarbu

W 2009 r. do sądów wpłynęły pozwy przeciwko państwu na kwotę 7 mld zł, podczas gdy w 2008 r. 8,8 mld zł, a w 2007 r. — 12,1 mld zł. Spada więc zapał do walki o odszkodowania.

Obecnie toczy się 3,3 tys. procesów o 16 mld zł.

— Najwięcej spraw dotyczy roszczeń reprywatyzacyjnych i odszkodowań za błędne decyzje administracyjne — mówi "PB" Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej (PG).

Jeszcze rok temu łączna kwota roszczeń sięgała 48 mld zł. Zmalała aż o 35,6 mld zł, bo Eureko zawarło ugodę ze skarbem państwa.

Elektrim domaga się sprzedania 50 proc. akcji Elektrowni PAK za 1,6 mld zł, co przewiduje umowa prywatyzacyjna z 1999 r.

W ubiegłym roku państwo przegrało tylko 80 mln zł. To co prawda dwa razy więcej niż w 2008 r. (37,5 mln zł), jednak wygrało procesy warte aż 1,7 mld zł. W ciągu czterech ostatnich lat Prokuratoria Generalna uratowała w sądach dla budżetu państwa prawie 7 mld zł. Przegrała sprawy tylko na 150 mln zł. Skąd taka wielka dysproporcja?

— Moim zdaniem, to wynik drastycznego zawyżania roszczeń. Wielu bezpodstawnie żąda horrendalnych kwot — mówi Marcin Dziurda.

Podatki w lesie

Najgłośniejsze są jednak sprawy podatkowe. Za błędy fiskusa podatnicy domagali się w 2009 r. prawie 1,3 mld zł (56 procesów). Na 17 zakończonych wygrali tylko dwa i dostali żałosne 1,4 mln zł (słownie: jeden milion czterysta tysięcy złotych). PG wyszła z tarczą z 15 procesów o 309 mln zł.

— To duża satysfakcja. Jednak największe sprawy podatkowe jeszcze trwają — zaznacza prezes Prokuratorii Generalnej.

Aż 213 mln zł dochodzi Elektrim-Megadex. Końca sprawy nie widać. Best Oil żąda 150 mln zł. Optimus Technologie już od paru lat walczy o 36 mln zł (pokłosie słynnej sprawy Optimusa Romana Kluski). Sprawa została cofnięta do ponownego rozpoznania w sądzie I instancji.

Tydzień temu wrocławski Sąd Okręgowy przyznał 38,5 mln zł plus odsetki funduszowi MCI Management. Czy to orzeczenie odwróci zły trend? Nie jest to pewne. Prokuratoria już zapowiedziała apelację. Centrozap też był w ogródku i witał się z gąską, gdy sąd I instancji przyznał mu 42,5 mln zł plus 18,5 mln zł odsetek. Sąd wyższej instancji odebrał firmie te pieniądze. Czemu podatnicy przegrywają?

— Po pierwsze, nie jest łatwo udowodnić związek między bezprawnymi decyzjami skarbówki a szkodą. Po drugie, sądy słabo poruszają się w sprawach podatkowych. Po trzecie, sprawy te są wytaczane długo po wydaniu błędnej decyzji. Spór z fiskusem może trwać nawet parę lat. Dopiero po jego wygraniu występuje się o odszkodowanie. Po czwarte, takie spory wyniszczają finansowo i psychicznie, i wielu podatników nie ma już sił ani chęci do dalszej walki o odszkodowanie — mówi prof. Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych.

Sprawy podatkowe w toku

Elektrim-Megadex — 213 mln zł. Toczy się postępowanie przed sądem I instancji.

Best Oil — 150 mln zł. Sprawa w toku.

Centrozap Katowice — 100 mln zł. Sąd II instancji uchylił korzystny dla firmy wyrok sądu I instancji. Spółka wniosła kasację do Sądu Najwyższego.

MCI Management — 38,5 mln zł. 15 marca 2010 r. sąd I instancji przyznał w całości odszkodowanie funduszowi. Skarb państwa szykuje apelację.

Optimus Technologie — 35,6 mln zł. Sąd I instancji wydał wyrok wstępny korzystny dla spółki, który został uchylony przez wyższą instancję. Proces zaczął się od początku.

New Knitting — 5,5 mln zł. Postępowanie toczy się przed sądem I instancji.

Stanmot — 2,5 mln zł. Sprawa toczy się przed sądem I instancji.

Sędziowie są jak urzędnicy

Jarosław Chałas, radca prawny, szef kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy

Część pozwów niewątpliwie bazuje na wydumanych przesłankach. Jednak wielu sędziów nie jest odpowiednio przygotowanych do procesów o odszkodowania. Nie mają niezbędnego doświadczenia, a także wiedzy biznesowej koniecznej do wydania słusznego wyroku. Często sami wypaczają sens prawa. Dlaczego tak bardzo bronią się przed nagrywaniem rozpraw? Sędziowie niewiele różnią się od urzędników. Nawet jeśli przyznają odszkodowanie, to mizerne. Jednak nie należy się poddawać, tylko walczyć o odszkodowania. Dobra strategia może przynieść sukces.

16

mld zł

Taka jest łączna kwota

roszczeń odszkodowawczych

obywateli i firm

wobec państwa...

3,3

tys. ...tyle obecnie toczy się procesów o odszkodowania...

80

mln zł ...taka jest kwota odszkodowań uzyskanych od państwa w 2009 r...

1,7

mld zł ...a taka roszczeń oddalonych przez sądy w 2009 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu