Państwo pomoże spłacić kredyt

Marta Zawisza
opublikowano: 09-01-2007, 00:00

Po pieniądze na termomodernizację mogą bez trudu sięgnąć firmy i osoby fizyczne. Muszą jednak spełnić kilka warunków...

Na razie zima jest łaskawa dla właścicieli i administratorów budynków, ale to tylko kwestia czasu, kiedy zacznie się włączanie grzejników lub podkręcanie ogrzewania. To zaś grozi szokiem w momencie otrzymania rachunku za energię. Ratunkiem jest termomodernizacja. Pozwala obniżyć zużycie energii, czyli zmniejszyć koszty dzięki zastosowaniu nowoczesnej izolacji termicznej i oszczędnej technologii grzewczej. Niestety to kosztuje. Często niezbędny staje się kredyt.

Wzorem Zachodu

W kraju coraz więcej osób decyduje się na oszczędzanie energii, nawet jeśli początkowo trzeba w nie zainwestować. Ceny ciepła stale rosną, a przychody niekoniecznie. Dlatego inwestorzy chcą stawiać ekologiczne i funkcjonalne budynki. Przykładem jest tzw. dom pasywny powstający koło Wrocławia. Właściciele firmy — Lipińscy Domy — postanowili wznieść wzorcowy budynek, który prezentowałby wszystkie istniejące materiały izolacyjne, oferowane przez tę spółkę.

— Dom pasywny musi mieć szczelną warstwę dobrej izolacji. System wentylacji pozwala na wymianę zużytego powietrza bez utraty ciepła. Okna wykonane są techniką, która pozwala na wpuszczanie ciepła promieni słonecznych do wnętrza pomieszczenia — wyjaśnia dr Miłosz Lipiński, architekt i współwłaściciel firmy.

Będzie to pierwszy budynek w Polsce, który spełni surowe kryteria i otrzyma certyfikaty niemieckiego Instytutu Domów Pasywnych.

— Chcemy wskazywać inwestorom nowe kierunki i sposoby myślenia, a producentom umożliwić wdrażanie innowacyjnych technologii. W krajach Europy Zachodniej tak jest już teraz, tak może być i w Polsce — dodaje dr Ludwika Juchniewicz-Lipińska, która również jest architektem i udziałowcem spółki.

Zasady wsparcia

Osoby i firmy, które zdecydowały się na termomodernizację, mogą skorzystać z różnych form wsparcia, oferowanego przez państwo. Pomoc jest skierowana do wszystkich właścicieli budynków mieszkalnych — gmin, zakładów pracy, osób prywatnych (wspólnot).

— Ustawa o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych przewiduje, że inwestycje tego typu powinny być sfinansowane z kredytu. Właściciel budynku może dzięki niemu pokryć do 80 proc. kosztów. Czas spłaty rat, które wraz z odsetkami powinny pochodzić z oszczędności uzyskanych w wyniku ocieplenia, wynosi do 10 lat — mówi Robert Cichowicz, właściciel firmy Cichewicz — Kotły.

Całe przedsięwzięcie opiera się na audycie energetycznym. Jego celem jest udowodnienie organowi, który ma udzielić wsparcia finansowego, że termomodernizacja jest niezbędna i że rzeczywiście przyczyni się do zmniejszenia zużycia energii. Szczególnie wiele uwagi należy poświęcić wyborowi audytora. Nierzetelny to tylko źródło kosztów, dobry może zaś zredukować zużycie energii do minimum. Listę najrzetelniejszych prowadzi Krajowa Agencja Poszanowania Energii.

Po zakończeniu audytu można zwrócić się do kredytodawcy. Może nim być wyłącznie bank, który zawarł umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. To warunek otrzymania dotacji nazywanej premią termomodernizacyjną. Wykaz takich placówek jest publikowany na stronie internetowej BGK. Do wybranej z listy instytucji kieruje się wniosek o przyznanie kredytu uzupełniony o wyniki audytu energetycznego. Jeśli warunki kredytowania zostaną zatwierdzone, bank zawiadamia o przyznaniu kredytu i jego wysokości. Wtedy rozpoczyna się realizację inwestycji. Następnie inwestor przedstawia bankowi oświadczenie o zakończeniu projektu podpisane przez inspektora nadzoru. Jeśli inwestycja została zrealizowana zgodnie z planem i w terminie, inwestor zostaje zwolniony z obowiązku spłaty 25 proc. kredytu. Bankowi zwraca pozostałe 75 proc., wraz z odsetkami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Zawisza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu