Państwo Środka obiecuje inwestycje

Małgorzata Grzegorczyk, MAG, KAP
opublikowano: 22-12-2011, 00:00

Sany zbuduje fabrykę maszyn, a to tylko początek. Rząd w Pekinie obiecał wydawać nad Wisłą 200 mln EUR rocznie.

Nareszcie pierwsza duża chińska inwestycja od podstaw! Zgodnie z zapowiedziami „PB”, podczas wizyty prezydenta Komorowskiego umowę inwestycyjną podpisał w Szanghaju koncern Sany.

To producent maszyn, jedna z największych prywatnych chińskich firm, której właściciel z majątkiem szacowanym na 7,6 mld USD jest najbogatszym Chińczykiem. Sany ma w Nowej Iwicznej pod Warszawą biuro sprzedaży obsługujące Serbię, Czarnogórę, Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Macedonię, Rumunię, Węgry, Albanię, Czechy oraz Słowację.

— Poszerzymy naszą działalność w Polsce. Powstanie fabryka. Inwestycja wyniesie 50-60 mln USD. Zaklad będzie produkować na Europę Środkową i Wschodnią. Sany nie będzie inwestować w innym kraju z tego regionu — mówi Cui Yongqian, wiceprezes Sany Group.

Sany rozglądał się za odpowiednią działką w Polsce już na początku tego roku. Firma wciąż rozważa lokalizację zakładu. Z wcześniejszych informacji „PB” wynikało, że Chińczycy już wybrali teren w Kutnie w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

— Jest sześć rozważanych lokalizacji, w tym Warszawa i Gdańsk — wyjaśnia Cui Yongqian.

W zakładzie ma pracować ponad sto osób.

— Sany wkrótce wybierze lokalizację. Potem rozpocznie się etap projektowania i zapadną decyzje o linii produkcyjnej najlepiej pasującej do rynku polskiego oraz Europy Środkowej i Wschodniej. Ten etap zajmie pół roku. Prace budowlane mogą ruszyć w drugim półroczu 2012 r. albo na początku 2013 r. — mówi wiceprezes Sany Group.

— To pierwszy materialny dorobek wizyty prezydenta w Chinach. Mam nadzieję, że to początek dalszych inwestycji produkcyjnych Chin w Polsce. Sany w sam raz nadaje się na statek flagowy polsko-chińskiej współpracy inwestycyjnej — komentuje Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

Wyższe inwestycje z Chin to sprawa przesądzona. Wczoraj w Pekinie podpisano wynegocjowane przez PAIIZ i Ministerstwo Gospodarki porozumienie, które gwarantuje, że do 2015 r. inwestycje chińskich państwowych firm osiągną roczny poziom 200 mln EUR. Jeśli dojdą do tego projekty takich koncernów, jak Sany, wartość będzie jeszcze wyższa. Dziś całkowity poziom inwestycji z Kraju Środka to 250 mln EUR, czyli tyle, ile napływa do naszego kraju rocznie z Hiszpanii czy Portugalii.

— Coraz więcej chińskich firm będzie inwestować w Polsce — przewiduje Cui Yongqian.

Wśród atutów naszego kraju wymienia lokalizację, dobre wyniki gospodarcze i perspektywy wzrostu, tradycję przemysłową, doświadczonych inżynierów, stabilność gospodarczą i polityczną czy — o dziwo — względnie niskie koszty produkcji. Przypomnijmy, że dotąd największa planowana chińska inwestycja od podstaw w Polsce — fabryka komputerów Lenovo pod Legnicą, w której miało pracować ponad 1200 osób — się nie powiodła.

Lotnicze porozumienia

W czasie wizyty prezydenta podpisano kilka umów. Oprócz KGHM i Huty Stalowa Wola z Chińczykami po słowie są Zakłady Lotnicze Margański & Mysłowski. Producent samolotu Orka podpisał umowę z China International General Aviation Industry Group Limited i China Aviation Pioneer Technology. Wadomo, że Chińczycy wniosą do spółki kapitał. Dzięki ich wkładowi ZL M&M będą mogły wykorzystać 15 mln zł przyznanych im dotacji. Dodatkowo zamówią partię 30 samolotów (jedna Orka, czteroosobowy samolot przeznaczony do lotów biznesowych, szkoleniowych i patrolowych kosztuje 430 tys. EUR). Ponadto LOT podpisał list intencyjny z Air China, co — zdaniem prezesa Marcina Piróga — dobrze rokuje uruchomieniu bezpośrednich połączeń z Warszawy do Pekinu. Prezes LOT liczy, że obietnice dotyczące otrzymania odpowiednich slotów w Pekinie zostaną spełnione już do stycznia 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, MAG, KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu