Państwowa Inspekcji Pracy: prawie 85 tys. wykroczeń w 2004 r.

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2006, 13:07

W 2004 r. inspektorzy pracy stwierdzili prawie 85 tys. wykroczeń przeciwko prawom pracowniczym; co piątedotyczyło niewypłacania wynagrodzeń i innych świadczeń, co czwarte - niewłaściwego przygotowania pracowników do pracy (brak przeszkolenia, badań lekarskich) - wynika ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy za 2004 r.

 W 2004 r. inspektorzy pracy stwierdzili prawie 85 tys. wykroczeń przeciwko prawom pracowniczym; co piątedotyczyło niewypłacania wynagrodzeń i innych świadczeń, co czwarte - niewłaściwego przygotowania pracowników do pracy (brak przeszkolenia, badań lekarskich) - wynika ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy za 2004 r.

    We wtorek w Sejmie główny inspektor pracy Anna Hintz przedstawiając sprawozdanie poinformowała, że PIP w 2004 r. przeprowadziła 95 tys. 600 kontroli u 68 tys. pracodawców zatrudniających ponad 3,5 mln osób.

    W wyniku działań PIP, m.in. nakładania mandatów (28 tys.), kierowania wniosków o ukaranie do sądu grodzkiego (2 800) oraz spraw do prokuratury z podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa (869) udało się wyegzekwować ponad 300 mln zł zaległych należności dla 186 tys. pracowników. Kilkanaście tysięcy osób pracujących dotychczas w "szarej strefie" dzięki tym kontrolom zawarło umowę o pracę, a 80 tys. pracowników poprawiły się warunki ibezpieczeństwo pracy.

    Zdaniem Hintz kary orzekane przez sądy grodzkie są "wciąż na relatywnie niskim poziomie". Sądy te orzekały średnio 893 zł kary (o 141 zł więcej niż w roku 2003) przy maksymalnej kwocie 5 tys. zł. "Taka sytuacja wzmacnia w naszej ocenie poczucie bezkarności wśród sprawców wykroczeń i narusza poczucie sprawiedliwości społecznej wśród pokrzywdzonych" - podkreśliła.

    Hintz powiedziała, że wzrosła co prawda liczba wypadków lekkich przy pracy, ale zmalała tych śmiertelnych (z 515 w 2003 r. do 490 w 2004 r.). W sumie w 2004 r w wypadkach przy pracy poszkodowanych zostało 87 tys. osób, o 1600 więcej niż rok wcześniej. Dodała, że najwięcej było wypadków w zakładach przemysłu przetwórczego, mniej niż w latach ubiegłych w budownictwie, a w górnictwie najmniej w  historii.

    Główny inspektor pracy w swoim wystąpieniu podkreśliła, że ogólnopolskie sieci super- i hipermarketów pozostają pod specjalnym nadzorem PIP. Dzięki kontrolom inspektorom udało się m.in. wyegzekwować od nieuczciwych pracodawców ponad 2 mln zł na rzecz kilkunastu tysięcy pracowników, zaległe urlopy dla ponad tysiąca osób, wymóc prowadzenie ewidencji czasu pracy.

    Wyszczególniła też niepokojące wyniki kontroli w szpitalach i agencjach pracy tymczasowej.

    W 2004 roku PIP przeprowadziła też badania w 150 zakładach pracy pod kątem funkcjonowania przepisów o równym traktowaniu mężczyzn i kobiet. Wynika z nich, że kobiety bardzo rzadko zajmują kierownicze stanowiska, a także zarabiają mniej od mężczyzn przy porównywalnych obowiązkach.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    W ocenie PIP zasadnicze przyczyny naruszeń praw pracowniczych to lekceważenie bądź tolerowanie nieprawidłowości przez pracodawców i pracowników, utrzymująca się tendencja do ograniczania przez pracodawcę kosztów pracy, a także nieznajomość przepisów prawa lub ich niewłaściwa interpretacja. "Duże bezrobocie w naszym kraju sprawia, że ludzie często akceptują ograniczenie praw, bo zatrudnienie ma dla nich największą wartość" - dodała Hintz. 

    Do posłów Hintz zwróciła się o zmiany legislacyjne zmierzające m.in. do podniesienia wysokości grzywien zasądzanych przez sądy oraz mandatów nakładanych przez inspektorów, a także do wpisania do ustawy o PIP "ustawowego rygoru natychmiastowego wykonywania decyzji inspektorów o wypłacaniu wynagrodzeń i innych świadczeń".

    Posłowie podzielili niepokój Hintz dotyczący stosunków pracy w Polsce i zgodzili się, że należy wprowadzić instrumenty prawne, które zmuszą pracodawców do wypłacania wynagrodzeń w terminie.  "Kompletnym skandalem jest, że w naszym kraju jest tak wiele przypadków niepłacenia wynagrodzeń w terminie. Jeżeli w szybkim czasie nie doprowadzimy do tego, że za wykonaną pracę płaci się w terminie, to nigdy nie będziemy państwem prawa. Zdecydowane kroki w tym zakresie leżą nie tylko po stronie parlamentu, ale i ministra sprawiedliwości" - powiedział Stanisław Szwed (PiS).

    "Każdy, kto świadomie łamie prawa pracy, musi wiedzieć, że spotka go zasłużona kara" - wtórowała mu Teresa Piotrowska (PO). "Duże bezrobocie powoduje, że pracownicy - bojąc się utraty stałego źródła dochodu - zgadzają się na pracę w każdych warunkach. Często informują o nadużyciach dopiero, gdy pracę stracą" - dodała.

    Według Andrzeja Leppera (Samoobrona) przyczyną wszelkich nieprawidłowości wykrytych w trakcie przeprowadzonych przez PIP kontroli są przemiany, które zaszły w kraju po 1989 roku. "Wówczas to kapitaliści wkroczyli mówiąc, że jest wolny rynek, a za bramą czeka iluśtam chętnych na twoje miejsce. Dlatego wielu ludzi, niechcąc patrzeć na głodne dzieci, idzie i wykonuje swoją pracę, mimo iż pracodawca nagminnie łamie ich prawa" - powiedział Lepper. Dodał, że nie chce przez to powiedzieć, że wszyscy przedsiębiorcy są źli.

    Z kolei Anna Sobecka (LPR) oceniła, że warunki pracy w Polsce prowadzą do społecznych patologii. "A to jest winą Wysokiej Izby, a raczej szeregu lat nieudolnych rządów niezdolnych do rozwiązania rzeczywistych problemów nękających rynek pracy" - oceniła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane