Papier jeszcze nie odchodzi do lamusa

  • Anna Pronińska
opublikowano: 21-05-2012, 00:00

Papiernicy nie poddają się w walce o wyniki i nowych klientów. Ale z każdym rokiem będzie coraz trudniej

Mimo że w XXI wieku świat coraz szybciej zmierza w stronę elektroniki, wciąż udaje się zarabiać na papierniczym biznesie. Jednak producenci zdają sobie sprawę, że lata świetności dawno są za nimi. Wie o tym Holmen Paper Poland ze szwedzkiej grupy Holmen, który jeszcze pięć lat temu miał rekordową sprzedaż — 2 mln ton papieru.

— Od tego czasu sprzedaliśmy dwie maszyny i nasz wynik teraz to 1,4 mln ton. W tym roku uda się powtórzyć sprzedaż, ale tendencja jest spadająca. Wszyscy mamy nadzieję, że jeszcze parę lat podziałamy, ale nie łudzimy się, że tak będzie za 50 lat — mówi Robert Ćwierzyński, dyrektor Holmen Paper Poland.

Papierowe scenariusze

Inni producenci także liczą w tym roku na zarobek. Wśród nich giełdowy Arctic Paper. Po I kw. 2012 r. spółce udało się podnieść sprzedaż o 7,2 proc. r/r, do 680 mln zł, a zysk netto o 213 proc., do 9,6 mln zł.

— Zakładamy w tym roku sprzedaż 800 tys. ton papieru, wobec 770 tys. ton w 2011 r. Po I kw. sprzedaż wzrosła o 2,1 proc. r/r — do 203 tys. ton — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.

Jego zdaniem, rynki spółki zapowiadają się dobrze, dlatego ten rok ma być lepszy od poprzedniego, w którym przychody wyniosły 2,52 mld zł, a zysk netto 12 mln zł. Na zwyżki liczy także największy na świecie gracz branży papierniczej — amerykański International Paper (IP), który w 2011 r. sprzedał 26 mln ton papieru. W tym roku wynik może być nawet lepszy.

— Dla naszej firmy konsumpcja papieru jest stała, a rynek ma potencjał, dlatego na świecie inwestujemy w niego miliardy dolarów. Jeszcze 15 lat temu, gdy zaczynał się czas komputerów i internetu, wydawało się, że rynek papieru szybko się skurczy. Tak się nie stało, bowiem używanie nośników elektronicznych również napędzało konsumpcję papieru, np. dzięki drukarkom — mówi Marek Krzykowski, prezes International Paper Kwidzyn z grupy IP.

Nowi odbiorcy

Zdaniem Roberta Ćwierzyńskiego, średnio co pięć lat producenci będą jednak wyłączać po jednej maszynie papierniczej.

— Nie przewiduję zwyżek w segmencie papieru do publikacji. Z rynku schodzą np. książki telefoniczne, ale od kilku lat mniej papieru idzie na gazety. W latach 90. przeznaczaliśmy na nie 85-90 proc. produkcji. Teraz 50 proc., z tendencją do spadku — mówi dyrektor Holmen Paper Poland. Na razie linii nie będzie zamykał Arctic Paper, ale nie planuje też dużych inwestycji. Zrezygnował m.in. z rozbudowy mocy w zakładzie w Kostrzynie czy rozwoju w segmencie celulozy, np. poprzez zakup fabryki.

— W tym roku należy spodziewać się, że kilku producentów zmniejszy moce lub zamknie linie — mówi Michał Jarczyński.

Fabryki Arctic Paper na razie pracują na pełnych mocach, a spółka zamierza rozwinąć biznes związany z papierem technicznym czy opakowaniowym. Marek Krzykowski także przyznaje, że branża coraz bardziej zmierza w stronę niegraficznych zastosowań papieru, np. do produkcji opakowań.

— To światowy trend i my także idziemy w tym kierunku — zapewnia International Paper Kwidzyn. Potwierdza to też Robert Ćwierzyński.

— Będziemy szukać nowych odbiorców, np. na rozwijającym się rynku gazetek w marketach. Producenci papieru będą produkować taniej czy też specjalizować się, bo produktów papierniczych jest mnóstwo: od gazet po papierosy — mówi dyrektor Holmen Paper Poland.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane