Papierosy, zboże i kawa — tym podbijamy zagranicę

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 27-11-2012, 00:00

Od wejścia Polski do UE eksport papierosów wzrósł o 1201 proc. Oto ranking naszych eksportowych hitów

Okres obecności naszego kraju w Unii Europejskiej to czas prawdziwego rozkwitu rodzimego eksportu. W latach 2004-11 polskie firmy zwiększyły zagraniczną sprzedaż o 129 proc., czyli z 60 do 137 mld EUR. Są jednak produkty, których eksport w tym czasie wręcz eksplodował. Towary te zalewają zagraniczne rynki i przebojem wdzierają się na listę głównych produktów eksportowych Polski. Dzięki nim powstały w naszym kraju tysiące miejsc pracy.

Nakarmić i uzależnić

Największym hitem polskiego eksportu okazują się w ostatnich latach papierosy. Już przed wejściem Polski do UE przemysł tytoniowy był sporą gałęzią naszego przemysłu (produkował papierosy za 12,4 mld zł rocznie). Od tego czasu branża jednak potężnie rozwinęła swoją działalność eksportową. Główny Urząd Statystyczny (GUS) podaje, że obecnie wysyła za granicę — do 72 krajów świata, m.in. do Japonii, Indonezji czy na Mauritius — papierosy za 1,2 mld EUR. Przez siedem lat zagraniczna sprzedaż wzrosła o 1,2 tys. proc.

Przyciągnęliśmy inwestycje głównych światowych graczy na tym rynku. — W Polsce działa pięć dużych fabryk gotowych wyrobów tytoniowych, należących do międzynarodowych firm. Atutem polskich lokalizacji jest siła robocza, która posiada wysokie kwalifikacje, a mimo to nadal jest tańsza niż w innych krajach członkowskich UE. Polska ma też duże zaplecze upraw. Jest drugim co do wielkości producentem tytoniu w UE — mówi Gabriela Bar z British American Tobacco.

Przebojem polskiego eksportu w ostatnich latach jest też żywność. Z 20 grup towarów, których eksport w ostatnich siedmiu latach wzrósł najmocniej, aż 11 to towary z branży spożywczej. Liderem jest zboże (głównie pszenica) — jego sprzedaż jest o 803 proc. większa, niż kiedy wchodziliśmy do UE. Tylko w niewielkiej części jest to skutek wzrostu cen zbóż. W latach 2004-11 cena pszenicy poszła w górę o 60 proc. Ogromny wzrost eksportu zanotowali też producenci kawy (o 722 proc.). Polska sprowadza surowiec z Brazylii i Wietnamu, ale pali go, obrabia i pakuje na miejscu.

Następnie wysyła — pod szyldem „made in Poland” — na 60 różnych rynków, głównie do Niemiec, Czech i Rumunii. Eksportowym hitem okazują się też m.in. jajka, herbaty, przyprawy, lody czy mięso (patrz na grafice obok).

— Żywność to w ostatnich latach motor polskiego eksportu. Polskim firmom udało się podbić zachodnie rynki, bo potrafiły znaleźć dobrą relację ceny do jakości. Nasze produkty są dla mieszkańców UE niedrogie, a pod względem jakości przypominają im ich własną żywność sprzed kilkudziesięciu lat — mówi Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności. Najbardziej widoczne są sukcesy dużych eksporterów, np. producenta nabiału Mlekovita, drobiarskiego Konspolu czy producenta napojów i galaretek Foodcare, ale również wiele drobnych firm znalazło nisze na zagranicznych rynkach.

Montaż to nie produkcja

Dominacja branży spożywczej w rankingu hitów eksportowych oznacza, że Polska jeszcze mocniej niż dotychczas specjalizuje się w UE w produkcji żywności. Czy to dobrze? Oczywiście, lepiej byłoby, gdybyśmy rozwijali wysokie technologie w elektronice, ale za naszą żywność też nie musimy się wstydzić.

— Prosta żywność to tylko niewielka część naszego eksportu. Ponad trzy czwarte sprzedaży to tzw. żywność przetworzona, a więc wymagająca uruchomienia całego procesu technologicznego. Czyli nie jesteśmy prostymi hodowcami upraw, ale tworzymy przy produkcji wartość dodaną, czyli dokładamy marżę — zaznacza Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Obecność Polski w UE sprawiła też, że staliśmy się europejskim zagłębiem montażu sprzętu RTV. Wiele międzynarodowych koncernów — np. LG czy Toshiba — otworzyło w Polsce swoje fabryki, by stąd wysyłać towary do innych krajów europejskich. Eksport telewizorów wynosi już 4,5 mld EUR i przez siedem lat wzrósł o 368 proc. Mimo szybkiego rozwoju telefonii komórkowej Polska cały czas masowo produkuje telefony stacjonarne. Jeśli wierzyć danym GUS, eksport tych wyrobów poszedł od 2004 r. w górę aż o 601 proc.

— Dobrze, że przyciągnęliśmy inwestycje z branży RTV, bo to oznacza wiele miejsc pracy. Musimy jednak mieć świadomość, że nie są to branże, na których w długim okresie możemy budować siłę naszego eksportu. Jeśli kiedyś wynagrodzenia w Polsce pójdą w górę, koncerny będą mogły łatwo przenieść produkcję do innych, tańszych krajów — uważa Piotr Bujak, główny ekonomista Banku Nordea.

Uwaga metodologiczna: zestawienie nie obejmuje kategorii „sprzęt komputerowy”, mimo że pojawia się ona w statystykach GUS. Specyfika tej branży sprawia, że dane dla tych produktów są nieporównywalne z innymi. Większość polskiego eksportu sprzęty komputerowego to jedynie tzw. reeksport – do Polski trafiają gotowe produkty, które następnie (nawet nierozpakowywane) dystrybuowane są po Europie. Źródło: obliczenia własne na podstawie danych GUS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu