Papiery nadal słabe

Robert Hryciuk
opublikowano: 12-06-2006, 00:00

Dobre nastroje po danych z amerykańskiego rynku pracy, opublikowanych w piątek, 2 czerwca, szybko się odwróciły po jastrzębiej wypowiedzi, jakiej na początku minionego tygodnia udzielił Bob Bernanke, szef amerykańskiego Fed. Zwiększyły one obawy o zacieśnianie polityki pieniężnej za oceanem i teraz na rynku niepodzielnie rządzą niedźwiedzie. Ceny obligacji natychmiast poszły w dół i praktycznie przez cały tydzień przeważała tendencja spadkowa, z lekkimi tylko próbami odreagowania. Stosunkowo dobrze poszła środowa aukcja dwulatek, które sprzedano po cenach rynkowych przy dość przyzwoitym popycie.

Wzrost rentowności jest także skutkiem tego, że inwestorzy od kilku dni pozycjonują się już pod publikowane w tym tygodniu dane o inflacji w Polsce i w USA. Swoje zrobiły niepotwierdzone pogłoski o odejściu Zyty Gilowskiej z fotela ministra finansów, które już od rana w piątek krążyły po rynku. W sumie w ciągu tygodnia rentowność dwulatek wzrosła o blisko 10 pkt baz. (do 4,55 proc.), pięciolatek o 11 pkt baz. (do 5,13 proc.), a dziesięciolatek o 9 pkt baz. (do 5,39 proc.). W rozpoczynającym się tygodniu należy się spodziewać nadal dość małego zainteresowania inwestorów zakupami rodzimych obligacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Hryciuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu