Parada zwycięstwa nie dla Polaków

Czesi, Belgowie, Brazylijczycy, Persowie, Francuzi i plemiona i Fidżi - wszyscy maszerowali w paradzie zwycięstwa, która 8 czerwca 1946 r. Polaków na niej zabrakło, bo Londyn nie chciał złościć Stalina.

Dziękując Polakom za ich ofiarność w toczonej latem 1940 r. bitwie lotniczej o Wielką Brytanię minister ds wojny ekonomicznej Hugh Dalton obiecywał żołnierzom Wojska Polskiego prowadzenie parady zwycięstwa po pokonaniu III Rzeszy. Sześć lat później miał okazję spełnić swoją obietnicę, ale karta polska nie leżała już w jego talii. Stała się ona przedmiotem gry dużo poważniejszych graczy. 

Marynarze brytyjskiej Royal Navy w paradzie zwycięstwa.
Zobacz więcej

Marynarze brytyjskiej Royal Navy w paradzie zwycięstwa.

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie liczyły wiosną 1946 r. 240 tysięcy żołnierzy i stacjonowały m.in. w zachodnich strefach okupacyjnych Niemiec. Ich sytuacja prawna była skomplikowana, ponieważ choć przez lata podlegały emigracyjnemu rządowi londyńskiemu, któremu w lipcu 1945 r. Waszyngton i Londyn wycofały uznanie, to nie przeszły automatycznie pod dowództwo komunistów z Warszawy. Co więcej, Brytyjczycy odmówili przekazania władzy wyznaczonemu przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej generałowi Świerczewskiemu argumentując to brakiem zaufania do wskazanego oficera.

Funkcjonujący w ten sposób w stanie zawieszenia polscy żołnierze pod brytyjskim dowództwem nie zostali poproszeni o wyznaczenie oddziału do udziału w paradzie. Taką prośbę wystosowano oficjalnie do Warszawy, co spotkało się z głośnym protestem m.in. Winstona Churchilla (który po porażce w wyborach 1945 roku nie pełnił już funkcji premiera), dowódców RAF oraz grupy parlamentarzystów. Socjalistyczny rząd Clementa Attlee uległ dopiero pod presją słów byłego premiera wygłoszonych w Izbie Gmin trzy dni przed uroczystościami. Ten znakomity mówca, wyróżniony później nagrodą Nobla w dziedzinie literatury, grzmiał o żalu , przelanej krwi polskich żołnierzy i nieskończenie smutnym losie Polski, której tragedia zdaje się nie mieć końca.

Wobec takich nacisków zaproszenie w ostatniej chwili skierowano do grupy 25 lotników służących w eskadrach myśliwskich RAF oraz grupy generałów, którzy przebywali w Londynie. Nie mieli jednak stanowić osobnej grupy, lecz być wmieszani wśród jednostek cudzoziemskich aby nie rzucać się w oczy. Wobec takiego potraktowania zaproszeni odmówili udziału, podobnie jak kompanii nie przysłał rząd warszawski uzasadniając to spodziewanym udziałem lotników. W konsekwencji licząca kilkanaście kilometrów kolumna wojsk, które 8 czerwca 1946 r. maszerowały przez Londyn, pozbawione były polskiego udziału.

Wśród istotnych sił walczących w II wojnie światowej, delegacji nie wysłały również Związek Radziecki oraz Jugosławia. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Parada zwycięstwa nie dla Polaków