Paragraf Krauzego wycięty

JK
opublikowano: 17-06-2011, 00:00

Parlament skreślił przepis o działaniu na szkodę spółek. Biznes się cieszy, lecz krytykuje inne zmiany.

Parlament skreślił przepis o działaniu na szkodę spółek. Biznes się cieszy, lecz krytykuje inne zmiany.

Okazuje się, że w Polsce można szybko pozbyć się prawnego bubla. Konieczne są jednak: wspólny front organizacji przedsiębiorców oraz dobra wola rządu. Tak właśnie stało się w przypadku powszechnie krytykowanego art. 585 kodeksu spółek handlowych (ksh), określającego przestępstwo działania na szkodę spółki. Na jego podstawie zarzuty usłyszał m.in. Ryszard Krauze, prezes Prokomu Investments. Wczoraj zmiany przyjął Senat. Prezydent nie ma powodów, by ustawy nie podpisać, więc tzw. paragraf Krauzego zniknie z ksh już 30 czerwca.

— Nasz cel został osiągnięty. Jesteśmy zadowoleni, że rząd także dostrzegł problem — mówi Zbigniew Niemczycki, prezes Polskiej Rady Biznesu.

Art. 585 ksh pozwalał prokuraturze na dowolną (z urzędu) ocenę legalności ryzyka gospodarczego podejmowanego przez zarządy spółek. Dopiero po postawieniu w listopadzie 2010 r. zarzutów prezesowi Prokomu Investments zdano sobie sprawę z jego absurdalności. Powstał front obrony Krauzego. Murem stanęły za nim organizacje biznesowe, a poparcia udzieliły autorytety prawnicze. Osobiście zaangażował się m.in. prof. Andrzej Zoll, szef zespołu karnistów w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaproponowane przez jego zespół zmiany 9 czerwca uchwalił Sejm. Wczoraj gładko przeszły w Senacie.

— Pierwszy raz od 20 lat zauważyłem tak owocny dialog rządu i prokuratora generalnego z organizacjami przedsiębiorców. Oby częściej dochodziło do takiej współpracy przy naprawianiu prawa — mówi Zbigniew Niemczycki.

Zmiana w ksh to nie wszystko. Równolegle parlament przyjął zaproponowane przez zespół prof. Zolla zmiany w kodeksie karnym. W art. 296 dodano nowe przestępstwo: "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia spółce znacznej szkody majątkowej". Grozić za nie będzie do 3 lat wiezienia. Ściganie wszczynane będzie na wniosek udziałowców lub akcjonariuszy (z urzędu w przypadku szkody poniesionej przez skarb państwa).

— Oczyszczono ksh z niedorzecznego przepisu, ale nadal prokuratura będzie swobodnie oceniać szkody w przypadku skarbu państwa — mówi Maciej Grelowski, szef Rady Głównej Business Centre Club.

Katarzyna Urbańska, dyrektor departamentu prawnego PKPP Lewiatan, podkreśla, że zaprzepaszczono szansę na prawdziwą reformę.

— Temu, kto sprowadzi niebezpieczeństwo wyrządzenia spółce znacznej szkody, ale jej nie wyrządzi, grozić będzie do 3 lat więzienia, a temu, kto szkodę spółce wyrządzi, ale ją naprawi, nie będzie grozić żadna kara. To paradoks. Ponadto w przypadku podejrzenia wyrządzenia szkody prokurator nadal z urzędu będzie decydował, które działania leżą w interesie spółki, a które nie — zauważa Katarzyna Urbańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy