Partie i politycy popierają kandydatów, Kaczyński i Tusk w terenie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-10-2005, 18:13

Lider Samoobrony Andrzej Lepper poprze w II turze wyborów prezydenckich Lecha Kaczyńskiego (PiS); Henryka Bochniarz wzywa do głosowania na Donalda Tuska (PO); SLD nie popiera żadnego kandydata, ale apeluje o pójście do urn. L.Kaczyński prowadził dziś kampanię z Zielonej Górze, a Tusk w Szczecinie.

Lider Samoobrony Andrzej Lepper poprze w II turze wyborów prezydenckich Lecha Kaczyńskiego (PiS); Henryka Bochniarz wzywa do głosowania na Donalda Tuska (PO); SLD nie popiera żadnego kandydata, ale apeluje o pójście do urn. L.Kaczyński prowadził dziś kampanię z Zielonej Górze, a Tusk w Szczecinie.

Lepper zadeklarował we wtorek, że w II turze poprze Lecha Kaczyńskiego. Zaapelował też do swoich zwolenników z I tury, wyborców Samoobrony oraz osób, które nie głosowały, o "nieoddawanie Polski liberałom". "Tusk jest liberałem i jeśli zostanie prezydentem, będzie to tragedia dla Polski" - oświadczył szef Samoobrony. W pierwszej turze wyborów prezydenckich Leppera poparło 15,11 proc. wyborców.

Z kolei Henryka Bochniarz, która kandydowała na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej - demokraci.pl, zaapelowała we wtorek do swoich zwolenników o poparcie Donalda Tuska. Jej zdaniem, Tusk jako prezydent, "to szansa na państwo, które będzie nasze". "Nie socjalne, nie liberalne, ale nasze" - podkreśliła Bochniarz.

Natomiast SLD nie popiera żadnego z kandydatów na prezydenta, ani Tuska, ani L.Kaczyńskiego. Taką decyzję podjął we wtorek Zarząd Sojuszu, który zaapelował do sympatyków ugrupowania o udział w II turze wyborów i głosowanie zgodnie ze swoim sumieniem. Według SLD, żaden z kandydatów nie przedstawił dobrego programu, żaden nie wyjaśnił też, "jak pełniąc urząd prezydenta, chciałby reprezentować także miliony lewicowo myślących Polaków i co ma zamiar zrobić, by ich poglądy były reprezentowane na równi z innymi".

L.Kaczyński, który przebywał z Zielonej Górze zapowiedział, że jeśli wygra wybory, nie wysunie kandydatury Leszka Balcerowicza na kolejną kadencję prezesa NBP. Argumentował, że Polsce potrzebna jest aktywna polityka gospodarcza, a do prowadzenia takiej polityki na czele NBP potrzebna jest osoba, która rozumie, że spoczywa na niej odpowiedzialność nie tylko za obronę złotówki.

"Prezes NPB musi odpowiadać nie tylko za mocną złotówkę, musi odpowiadać za rozwój kraju. W Polsce są ekonomiści tego typu, którzy gotowi są wziąć za to odpowiedzialność" - powiedział. Dodał, że "absolutnie" nie obawia się, że jego deklaracja może spowodować zachwianie kursu złotego.

Zdaniem Kaczyńskiego, jego wybór na prezydenta zagwarantuje zgodną współpracę z rządem. "Ja we współpracy z rządem PiS i Platformy niczego blokować nie będę. Ja będę elementem, który będzie pomagał, gwarantował zmiany, a jednocześnie będę pilnował tego, żebyśmy żyli w kraju, w którym z efektów rozwoju korzysta jak największa część społeczeństwa, a nie jedynie nieduża grupa bogaczy" - podkreślił.

Z kolei Tusk odwiedził Zachodniopomorskie. Podczas spotkania ze studentami w auli Uniwersytetu Szczecińskiego Tusk zaznaczył, że naprawa stosunków z Rosją i Stanami Zjednoczonymi to jedne z najważniejszych zadań czekających przyszłego prezydenta.

Kandydat PO zapowiedział, że gdy obejmie najwyższy urząd w państwie będzie dążył do tego, by nasze relacje z Rosją były "dumne i stanowcze, ale jednocześnie otwarte i przyjazne". Jak wyjaśnił, będzie to możliwe poprzez "utwardzenie w wielu sprawach olskiego stanowiska".

W sprawach polityki wobec Stanów Zjednoczonych zadeklarował kluczowe i strategiczne znaczenie sojuszu z USA dla Polski. Zaznaczył jednak, że polski przywódca nie może w stosunkach z Ameryką o nic prosić, powinien zaś rozmawiać z Amerykanami bardzo poważnie o interesach.

W kontaktach z Unią Europejską za najważniejsze Tusk uznał przekonanie UE do stworzenia wspólnej polityki wobec Rosji po to, by - jak się wyraził - "Polska już nigdy nie była w narożniku, samotna". Nawiązał w ten sposób do rosyjsko-niemieckiej umowy dotyczącej budowy gazociągu pod dnem Bałtyku.

Na spotkaniu z przedstawicielami personelu medycznego szpitala w Policach Tusk zapowiedział, że gdy zostanie prezydentem, będzie "w trybie konsultacji szukać najlepszych rozwiązań dla służby zdrowia". Tusk krytycznie wypowiadał się na temat projektu reformy służby zdrowia autorstwa PiS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane