Patriota w gospodarce

Materiał partnera
19-12-2013, 00:00

Mocno zmienił się świat i nasza w nim sytuacja. Dzisiaj patriotyzm nie wymaga przelewania krwi dla Ojczyzny (chociaż bywają nieliczne — na szczęście — przypadki, kiedy jest to konieczne), ale oznacza pracę na jej rzecz.

Siły państwa nie mierzy się już liczbą czołgów i karabinów maszynowych, ale wielkością PKB na głowę ludności. Im wyższy ten wskaźnik, tym większy dobrobyt, spokój społeczny, poziom cywilizacji i jakość życia. I tym większe bezpieczeństwo.

Wielu ludzi biznesu silnie odczuwa potrzebę takiego patriotyzmu i stosuje wspomnianą wyżej definicję w praktyce. To bardzo pocieszające zjawisko, bo stwarza ono dodatkowy impuls rozwoju ekonomicznego kraju i jednocześnie komfort psychiczny biznesmenów i menedżerów. Inaczej, wygodniej i lepiej pracuje się ze świadomością, że to, co się robi, służy nie tylko firmie, ale też — w szerszym kontekście — jest dobre dla kraju. Jest to specyficzna świadomość społeczna, która ma wymiar szerszy od lokalnego środowiska i od wyniku w bilansie. Z przyjemnością stwierdzam, że takie nastawienie można wśród Polaków spotkać. To wielki kapitał, który trzeba rozwijać i chronić.

Biznes kieruje się twardymi regułami gry rynkowej. Pozornie nie ma w nim miejsca na takie uwarunkowania ogólne, jak dobro kraju, jego bezpieczeństwo itp. — jednak tylko pozornie. Kiedy synchronizuje się własną działalność komercyjną z tym, co przysparza korzyści Polsce, wszystko lepiej idzie. Nikt tego nie wyliczył, ale instynktownie łatwo to sobie uświadomić.

Dobrym przykładem takiej prawidłowości jest LOTOS. Już dawno temu wprowadziliśmy do naszych założeń strategicznych dbałość o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Teza ładnie brzmi, ale też wiele znaczy. Czynnik bezpieczeństwa technicznego, w naszym sektorze przemysłu ogromnie ważny, wzbogacony został o myślenie perspektywiczne dotyczące potrzeb i wyzwań nie tylko aktualnych, lecz również przyszłych. Podjęliśmy świadomą, strategiczną decyzję rozwijania dostaw ropy z własnych źródeł. Jest to oczywiście bardzo atrakcyjne komercyjnie, ale też znacznie zwiększa bezpieczeństwo zaopatrzenia Polski w paliwa płynne.

Nasze działania są dobrze przyjmowane przez opinię publiczną, media, rynek i właścicieli. Minimalizowane są opory i zagrożenia, narastają impulsy korzystne. Nie chcę tego trywializować, ale mogę z doświadczenia stwierdzić, że patriotyzm gospodarczy się opłaca. A poza tym, sprawia wiele satysfakcji.

PAWEŁ OLECHNOWICZ

Prezes Zarządu Grupa LOTOS SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Patriota w gospodarce