Pawlak górników się nie przestraszył

Maria Trepińska
opublikowano: 22-11-2007, 07:53

Lider PSL zamierza twardą ręką trzymać górnictwo, rozmawiać ze związkowcami, ale nie ulegać. Pomyśli też o prywatyzacji kopalń.

Wczoraj związek zawodowy Sierpień 80 pikietował siedzibę Kompanii Węglowej (KW), największej firmy górniczej w Europie. Kilkaset osób najpierw domagało się ukarania winnych tragedii, jaka wydarzyła się w ubiegłym roku w kopalni Halemba, a potem podwyżek płac o 10 proc. jeszcze w tym roku.

— Jeśli nie dojdzie do porozumienia, w grudniu będziemy strajkować — mówi Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

W branży węglowej od kilku tygodni rośnie temperatura, związkowcy wykorzystują sytuację polityczną, aby postawić w kącie nowy rząd, a zwłaszcza Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki, odpowiedzialnego m.in. za górnictwo. Licytują się, kto zażąda więcej i głośniej. Tymczasem wicepremier podchodzi do tego ze spokojem i działacze będą mieli twardy orzech do zgryzienia. To, zdaniem ekspertów, dobrze rokuje gospodarce. Zwłaszcza że wicepremier zamierza zająć się planami prywatyzacji kopalń.


Twardy negocjator
Pytany przez „PB”, czy ulegnie presji i zgodzi się na podwyżki dla górników jeszcze w tym roku, wicepremier Pawlak nie pozostawia złudzeń.

— Jestem otwarty na dialog nie tylko dotyczący spraw bieżących, ale także perspektyw dla branży. Sprawy wynagrodzeń na ten rok zostały ustalone kilka miesięcy temu — mówi Waldemar Pawlak.

Komisja Trójstronna ustaliła, że w 2007 r. płace mogą wzrosnąć o 4,8 proc. W porozumieniu zapisano też, że nie ma mowy o zwiększeniu wskaźnika. Związkowcy oczekują ponadto, że to z nimi wicepremier uzgodni kandydaturę na wiceministra odpowiedzialnego za branżę. Liczy na to m.in. największa organizacja związkowa Solidarność, która w wyborach prezydenckich i parlamentarnych popierała PiS.

— Z każdym mogę konsultować decyzje, nawet z mediami, ale ostateczne decyzje podejmuję sam — kwituje Waldemar Pawlak.

Wicepremier ujawnił, że dopiero w przyszłym tygodniu poznamy nazwisko wiceministra gospodarki odpowiedzialnego m.in. za górnictwo.

— Będzie to osoba ze Śląska. Szukamy osób kompetentnych i znających problemy branży — mówi Waldemar Pawlak.


Giełda kandydatów
Nieoficjalnie najczęściej wymieniany jest Klemens Ścierski, były minister przemysłu za czasów rządu SDL-PSL, ostatnio dyrektor Elektrowni Łaziska, ale, według naszych informacji, nie obejmie on tego fotela. Spore szanse ma Marian Turek, były prezes spółek węglowych, obecnie związany z Głównym Instytutem Górnictwa (GIG). Wczoraj Waldemar Pawlak spotkał się w GIG z przedstawicielami związków zawodowych i zarządów spó- łek górniczych.

Wicepremier pytany przez „PB”, czy będzie robił czystki w spółkach węglowych, nad którymi sprawuje nadzór, uchylił się od odpowiedzi.

— Najpierw chcę poznać różne opinie. Branża jest w trudnej sytuacji, potrzebuje przede wszystkim inwestycji — kwituje wicepremier.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane