PE przyjął dyrektywę usługową bez zasady kraju pochodzenia

Polska Agencja Prasowa SA
16-02-2006, 13:24

Po blisko dwugodzinnym, burzliwym głosowaniu Parlament Europejski (PE) opowiedział się w czwartek za dyrektywą liberalizującą rynek usług w Unii Europejskiej, usuwając z tekstu zapis o budzącej najwięcej kontrowersji zasadzie kraju pochodzenia.

Po blisko dwugodzinnym, burzliwym głosowaniu Parlament Europejski (PE) opowiedział się w czwartek za dyrektywą liberalizującą rynek usług w Unii Europejskiej, usuwając z tekstu zapis o budzącej najwięcej kontrowersji zasadzie kraju pochodzenia.

Projekt przeszedł w wersji uzgodnionej przez dwie największe frakcje w PE - chadeków i socjalistów. Za głosowało 394 eurodeputowanych, 215 było przeciw, a 33 się wstrzymało.

"Wywróciliśmy ten projekt do góry nogami, nadaliśmy mu ludzką twarz" - cieszyła się socjalistka niemiecka Evelyne Gebhardt, która była sprawozdawczynią projektu. Po głosowaniu dostała bukiet kwiatów i gromkie brawa.

Z pierwotnego projektu dyrektywy, przedstawionego dwa lata temu przez ówczesnego komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Fritsa Bolkesteina eurodeputowani usunęli zapis o zasadzie kraju pochodzenia. Zależało na niej zwłaszcza nowym krajom członkowskim Unii, bo miała umożliwić przedsiębiorcom świadczenie usług w innym kraju UE na podstawie przepisów kraju, z którego pochodzą.

"To nieprawda. Teraz możemy powiedzieć to głośno. Nawet jeśli z tekstu znikły słowa, to zasada pozostała. To wynika z ekspertyz prawniczych" - cieszył się po głosowaniu w rozmowie z PAP kolega Gebhardt z frakcji Dariusz Rosati (SdPl). "To wielki krok w kierunku ustanowienia wolnego rynku usług" - dodał. Przekonywał, że eurodeputowanym udało się też zachować szeroki zakres dyrektywy.

Z zakresu dyrektywy wykluczono jednak wiele sektorów, w tym tzw. niekomercyjne usługi użyteczności publicznej, usługi audiowizualne, zdrowotne, agencje pracy tymczasowej, hazard i usługi transportowe, w tym transport miejski i taksówki. Do zakresu dyrektywy włączono natomiast m.in. gospodarkę odpadami, kulturę, ochronę środowiska, dostawy wody i energii, reklamę, edukację prywatną, usługi pogrzebowe i pocztowe, o ile mają charakter komercyjny.    

Większość polskich eurodeputownych - oburzonych, że kompromis został zawarty "za ich plecami", w wyniku porozumienia niemieckich eurodeputowanych CDU i SPD - miała dylemat jak głosować, wskazując na  rozwodnienia wielu zapisów dyrektywy.

"Głosowałem za dyrektywą, ale z poczuciem goryczy" - powiedział Bronisław Geremek (PD). - Została pogorszona, ale będzie jednak służyć interesom Polski".

"Ta dyrektywa sprawi, że polscy przedsiębiorcy będą napotykali mniej barier administracyjnych przy świadczeniu usług za granicą" - przyznał Jacek Saryusz-Wolski (PO). Sam, w ostatecznym głosowaniu zagłosował jednak przeciw, bo "trudno się podpisać pod czymś tak skromnym".  

Podobnie zachowała się większość posłów PO, PiS, PSL i LPR. Większość podkreślała, że "luksus" głosowania przeciw mieli dzięki pewności, że dyrektywa nie upadnie. Jej odrzucenie w PE wstrzymałoby bowiem dalsze prace legislacyjne i o kilka lat opóźniło liberalizację rynku usług.

"Gdyby nie było tej pewności, zastanowiłbym się trzy razy jak głosować" - powiedział Konrad Szymański (PiS). Jego zdaniem sprzeciw w PE wobec dyrektywy - 215 posłów głosowało "nie" - skłoni rządy państw UE do powrotu do dyrektywy w wersji "Bolkesteina" podczas dalszych prac.

Komisja Europejska (KE) i jej przewodniczący Jose Manuel Barroso z zadowoleniem przyjęli informację o przyjęciu przez Parlament Europejski dyrektywy usługowej.

"Głosowanie pokazało, że w UE jest wola dążenia do wzrostu gospodarczego i zwiększania liczby miejsc pracy" - podkreślił rzecznik KE, Johannes Laitenberger. 

To od Komisji Europejskiej zależy teraz, które poprawki Parlamentu uwzględni i wprowadzi do pierwotnego projektu dyrektywy, zanim w marcu trafi ona pod obrady Rady UE.

Inga Czerny, Michał Kot

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PE przyjął dyrektywę usługową bez zasady kraju pochodzenia