Pechowa 13  zatrzymana za drogi

Katarzyna Kapczyńska
24-09-2010, 00:00

Już trzynaście osób usłyszało zarzuty ustawiania przetargów. Wojna z korupcją czy polityczna zagrywka?

Już trzynaście osób usłyszało zarzuty ustawiania przetargów. Wojna z korupcją czy polityczna zagrywka?

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) na wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie zatrzymała sześć osób, którym postawiono zarzuty zmowy przetargowej przy przetargach organizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

"Zatrzymania te stanowią kontynuację działań przeprowadzonych w połowie czerwca 2010 r." — napisano w komunikacie ABW.

Wówczas zatrzymano siedem osób. W sumie więc za ustawianie drogowych przetargów do aresztu trafiło już trzynaście osób. Zatrzymanym postawiono zarzuty korupcyjne i ustawiania przetargów, ale po udzieleniu zabezpieczeń majątkowych, odebraniu paszportów i zawieszeniu w czynnościach służbowych wypuszczono.

Mota zamotała

— Ostatnie zatrzymania dotyczą kontraktów realizowanych w 2009 r. przez oddział dyrekcji na Podkarpaciu i Podlasiu. Wśród zatrzymanych nie było pracowników dyrekcji — informuje Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Tym razem zatrzymano jedynie przedstawicieli firm budowlanych.

Kogo? Tego nie ujawnia ani ABW, ani prokuratura. Według informacji "PB" zatrzymani to głównie pracownicy firmy Mota Engil, mającej portugalskie korzenie.

— Nie potwierdzam i nie zaprzeczam — mówi Paweł Ludwig, który odpowiada za kontakty firmy z prasą.

Z Moty Engil zatrzymano pięć osób. Szóstą — według nieoficjalnych informacji "PB" — był przedstawiciel firmy Skanska. Grupa odmówiła jednak oficjalnego komentarza.

W poprzednich, czerwcowych, zatrzymaniach wachlarz firm był szerszy. Przesłuchano pracowników Strabagu, Mostostalu Warszawa, firmy drogowej z Mińska Mazowieckiego oraz byłego szefa mazowieckiego oddziału GDDKiA.

Korupcja czy polityka

ABW podaje, że śledztwo jest w toku, a szefowie drogowych firm wciąż nie mogą spać spokojnie, choć oficjalnie sprawy zatrzymań nie chcą komentować. Jedni twierdzą, że wreszcie w drogowej budowlance firmy przestaną stosować nieczyste, korupcyjne zagrywki, inni uważają, że sprawa ma podtekst polityczny.

— To zatrzymania mające odwrócić uwagę od opóźnień dyrekcji, przy przygotowaniu kontraktów drogowych do realizacji — uważa jeden z przedstawicieli branżowych organizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pechowa 13 zatrzymana za drogi