Pekao ma pełne ręce roboty

opublikowano: 11-04-2019, 22:00

Zwolnienia grupowe przyniosą bankowi milionowe oszczędności, a modernizacja oddziałów — wysokie koszty.

Jeszcze rok temu Peako był w cyfrowym ogonie. Strategia Siła Polskiego Żubra na lata 2018- 20 przybliża trzeci pod względem aktywów bank w Polsce do liderów — mBanku, ING Banku, Millennium Banku i PKO BP. Peako właśnie startuje z nowinką dla nowych klientów — możliwością otwarcia rachunku bankowego przez aplikację mobilną PeoPay. Proces jest w pełni zdalny. Klient potwierdza tożsamość za pomocą selfie, czyli autoportretu, a umowę podpisuje esemesem. Wszystko trwa krócej niż kwadrans.

Bankować można od razu, bo aplikacja PeoPay ma zaszytą wirtualną kartę, którą można płacić za zakupy w internecie oraz zbliżeniowo za pomocą smartfona. Ponadto aplikacja jest zintegrowana z Blikiem, systemem płatności mobilnych. Na razie w ten sposób rachunek mogą otworzyć wyłącznie klienci detaliczni. Od czerwca z rozwiązania będą mogli korzystać także drobni przedsiębiorcy. Zwiększenie funkcjonalności PeoPay jest wysoko na liście zadań realizowanych w ramach cyfrowej transformacji. Pekao chce wykorzystać aplikację również do podpisywania elektronicznych dokumentów w oddziałach, które niebawem też będą bardziej funkcjonalne.

— Od jakiegoś czasu pracujemy nad kilkoma lekkimi formatamiplacówek — punktami obsługi bezgotówkowej, centrami kompleksowej obsługi klientów detalicznych, firmowych i korporacyjnych, laboratoriami do testowania innowacyjnych rozwiązań i samoobsługowymi punktami obsługi na uczelniach — informuje Marek Tomczuk, wiceprezes Pekao odpowiedzialny za segment detaliczny.

Do końca tego roku Pekao planuje urządzić według nowych standardów 200 oddziałów z 850, które obecnie posiada. Nie wszystkie dotychczasowe lokalizacje zostaną utrzymane. Bank zamierza zamknąć oddziały coraz rzadziej odwiedzane przez klientów i zawiesić swoje szyldy w centrach handlowych.

— Zmiany w oddziałach to żmudne i kosztowne przedsięwzięcie,które musimy rozłożyć w czasie. W tym roku nie zamkniemy żadnej placówki, ale planujemy to zrobić w przyszłych latach — zapowiada Michał Krupiński, prezes Pekao.

W ciągu dwóch ostatnich lat Pekao zlikwidowało około 100 oddziałów. To efekt transformacji cyfrowej, która zbiera również żniwo wśród pracowników. W zeszłym tygodniu bank poinformował, że planuje zwolnić blisko tysiąc osób. Redukcja zatrudnienia obejmie zarówno pracowników oddziałowych, jak i tych w centralach. Negocjacje ze związkami zawodowymi potrwają do 24 kwietnia. Bank zamierza rozłożyć zwolnienia grupowe w czasie — mowa o II i III kw. 2019 r.

Oszczędności mają sięgnąć 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu