Pękł balon na Assetusie, kurs zapikował

KZ
16-07-2010, 00:00

Zawieszenie handlu akcjami na dwa dni schłodziło rozgrzane głowy kilku spekulantów.

Zawieszenie handlu akcjami na dwa dni schłodziło rozgrzane głowy kilku spekulantów.

Od wczoraj znów można było handlować akcjami Assetusa, łódzkiej firmy, zajmującej się wynajmem powierzchni reklamowych. Spółka, kontrolowana przez rodzinę Wiaderków, zadebiutowała na NewConnect w poprzedni poniedziałek. W kilka dni przy symbolicznych obrotach (rzędu kilkuset złotych na sesję) kurs poszedł w górę o 518 proc. We wtorek GPW zdecydowała, że w trosce o interes uczestników rynku lepiej będzie zawiesić notowania. Banicja trwała dwa dni. Po wznowieniu obrotu na wczorajszej sesji kurs spadł na otwarciu o 22 proc. Przecena w kolejnych minutach pogłębiła się, a na zamknięciu kurs wyniósł 16 zł, po spadku o 37,5 proc. Obroty — jak na ten walor — były bardzo wysokie i wyniosły 71 tys. zł. Kapitalizacja firmy wynosi 7,2 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pękł balon na Assetusie, kurs zapikował