Pełnomocnictwo to podstawa

Jolanta Sierżan
09-12-2003, 00:00

Arbitrzy nie dali szans przedstawicielowi firm Koncept i Komputer Plus na przedstawienie ich racji. Nie był do tego uprawniony.

Arbitrzy Urzędu Zamówień Publicznych rozpatrywali odwołanie konsorcjum krakowskich firm — Biura Informacyjno-Wdrożeniowego Koncept oraz Komputer Plus — od decyzji Departamentu Zaopatrzenia Sił Zbrojnych Ministerstwa Obrony Narodowej, który odrzucił jego ofertę.

Zdaniem zamawiającego, proponowany sprzęt komputerowy nie był w pełni zgodny z parametrami określonymi w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Konsorcjum wniosło odwołanie. Przedstawiciel krakowskich firm twierdził, że ich oferta była najatrakcyjniejsza cenowo i gdyby nie została odrzucona — wygrałyby.

Odwołanie podpisał w imieniu konsorcjum tylko prezes Konceptu, który osobiście pojawił się przed zespołem arbitrów w celu reprezentowania konsorcjum. W umowie konsorcjum, załączonej do oferty, na którą się powoływał, znajdował się zapis, że reprezentantem prawnym i finansowym konsorcjum będzie Koncept. Zabrakło natomiast upełnomocnienia reprezentanta firmy do podejmowania w imieniu konsorcjum czynności procesowych.

Nie było go też w odpisie z sądowego rejestru firmy. Prezes Koncept podczas posiedzenia przedłożył wąskie pełnomocnictwo do reprezentowania konsorcjum, ale tylko w dniu rozprawy w UZP. To nie wystarczyło.

Arbitrzy uznali, że odwołanie wniosła osoba nieuprawniona i odrzucili je nie rozpatrując kwestii merytorycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jolanta Sierżan

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pełnomocnictwo to podstawa