Pensje będą nadal rosły bardzo szybko

JKW
20-05-2008, 00:00

Czwarty miesiąc z rzędu wynagrodzenia rosły w dwucyfrowym tempie. A ponad 40 proc. firm planuje dalsze podwyżki.

Czwarty miesiąc z rzędu wynagrodzenia rosły w dwucyfrowym tempie. A ponad 40 proc. firm planuje dalsze podwyżki.

W kwietniu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło o 12,6 proc. (wobec kwietnia 2007 r.) i wyniosło 3137,74 zł. To pozytywne zaskoczenie — analitycy spodziewali się 11,5-procentowej dynamiki. Solidnie wzrosło zatrudnienie — o 5,6 proc. — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Według Adama Antoniaka, ekonomisty Banku BPH, dane sugerują utrzymanie silnego popytu konsumpcyjnego na początku drugiego kwartału.

Pensje szybko nie wyhamują. Jak wynika z badań NBP, aż 41,2 proc. ankietowanych przedsiębiorców planuje w najbliższym czasie podwyżki płac. Wzrost wynagrodzeń ma objąć aż 45,4 proc. wszystkich pracowników.

— Odsetek firm, które będą podnosić płace, nieco spadł w porównaniu z poprzednim kwartałem, jednak nadal jest bardzo wysoki. Skłonność do podnoszenia pensji jest najwyższa od lat — tłumaczy Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Jego zdaniem, przedsiębiorcy będą musieli podnosić wynagrodzenia jeszcze długo. Wysokie dynamiki płac na pewno nie spadną w tym roku.

— W całym 2008 r. przeciętna pensja wzrośnie o 9 proc. To poziom bardzo zbliżony do zeszłorocznego. Rosnące koszty pracy, które już dziś są jedną z głównych barier w rozwoju firm, będą więc sprawiać coraz większe kłopoty przedsiębiorcom — twierdzi Marcin Mróz.

Inni ekonomiści spodziewają się jeszcze wyższych podwyżek.

— Dynamika w całym roku będzie dwucyfrowa — prognozuje Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

Główną przyczyną utrzymywania się silnej presji płacowej jest sytuacja na rynku pracy — dobra dla pracowników, zła dla pracodawców. I to się nie zmieni.

— Popyt na pracę jest ciągle duży. Podaż też nie chce rosnąć, więc niedobór się utrzymuje. Mimo spowolnienia gospodarczego na Wyspach Brytyjskich i słabego funta nadal nie widać masowych powrotów Polaków z zagranicy. Nic nie wskazuje na to, aby rynek pracy miał się wkrótce zmienić — mówi Łukasz Tarnawa.

Pensje wyhamują tylko wtedy, gdy spełni się jeden z dwóch scenariuszy.

— Po pierwsze, gospodarka w Polsce zaczęłaby wyraźnie hamować. Przedsiębiorcy ograniczaliby miejsca pracy, pracownicy czuliby się przez to mniej pewnie i powściągaliby żądania płacowe. Drugi scenariusz — polscy pracownicy zaczęliby na szeroką skalę wracać do kraju. Żaden z tych wariantów nie wydaje się dzisiaj prawdopodobny — twierdzi Marcin Mróz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pensje będą nadal rosły bardzo szybko