Pensje rosną najszybciej od początku kryzysu

JKW
opublikowano: 19-07-2011, 00:00

Kolejny kwartał z rzędu dostajemy coraz wyższe podwyżki płac. To dobrze wróży konsumpcji.

Kolejny kwartał z rzędu dostajemy coraz wyższe podwyżki płac. To dobrze wróży konsumpcji.

Zarobki Polaków rosną coraz szybciej. Choć do dwucyfrowych dynamik sprzed kryzysu nadal daleko, to oznaki ożywienia są coraz wyraźniejsze. Przeciętna pensja pracownika firmy była w minionym kwartale o 5,3 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To najlepszy wynik od I kwartału 2009 r.

— Widać już wyraźną, pozytywną tendencję w wynagrodzeniach. Ten wzrost ciągle jest umiarkowany, ale sytuacja zmierza od kilku kwartałów w dobrym kierunku — mówi Marcin Mróz, główny ekonomista BNP Paribas Polska.

W czerwcu pensja przeciętnego pracownika wyniosła 3600,47 zł i była o 5,8 proc. wyższa niż przed rokiem (wobec 4,1 proc. w maju). Analitycy spodziewali się wzrostu o 5 proc. Pracodawcy, chcąc realizować napływające zamówienia, muszą płacić pracownikom coraz więcej. Tym bardziej że inflacja w ostatnich miesiącach wzrosła, co wzmocniło presję płacową.

— Firmy odczuwają wzrost popytu, więc zatrudniają pracowników i muszą podnosić pensje — tłumaczy Marcin Mróz.

Czerwcowy wyskok pensji jest częściowo owocem protestów górniczych. Wywalczone premie okazały się wyższe od prognoz.

— Kompania Węglowa wypłaciła pracownikom premię w wysokości 20 proc. pensji, KGHM przekazał drugą transzę nagrody za zysk z 2010 r. o równowartości blisko dwóch miesięcznych pensji, a Jastrzębska Spółka Węglowa wypłaciła premię w wysokości 18 proc. wynagrodzenia — wylicza Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Szacuje, że podbiło to wzrost wynagrodzeń w czerwcu o 1,2 pkt proc.

Według analityków, w kolejnych kwartałach wzrost wynagrodzeń przyspieszy. Według BZ WBK, w II półroczu dynamika sięgnie 8 proc. Inaczej jest z zatrudnieniem — tu szczyt mamy już za sobą. W II kw. 2011 r. dynamika spadła z 4 proc. do 3,7 proc. W czerwcu w sektorze przedsiębiorstw powstało 13 tys. miejsc pracy, co jak na porę roku jest dość słabym wynikiem.

— Przedsiębiorcy ciągle są ostrożni w przyjmowaniu pracowników. Ta sytuacja nie ulegnie poprawie, jeśli nie nastąpi przyspieszenie inwestycji — twierdzi Małgorzata Rusewicz, ekspert PKPP Lewiatan.

Konsumpcja powinna jednak pozostać mocna. Jak szacuje Marcin Mróz, realny fundusz płac (łączna wartość wszystkich wypłaconych pensji po uwzględnieniu inflacji) w drugim kwartale wzrósł o 4,4 proc. rok do roku wobec 4,5 proc. w pierwszym.

— Mimo wzrostu inflacji, konsumpcja ma się dobrze — mówi Marcin Mróz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pensje rosną najszybciej od początku kryzysu