Pepees tnie inwestycje w trudnych czasach

GRA
opublikowano: 19-01-2009, 00:00

Producent skrobi szykuje się na ciężkie czasy. Poważnie rozważa obcięcie stumilionowego programu inwestycyjnego i ostrzega przed stratami.

Producent skrobi szykuje się na ciężkie czasy. Poważnie rozważa obcięcie stumilionowego programu inwestycyjnego i ostrzega przed stratami.

Zarząd Pepeesu nie kryje, że spółkę czeka trudny rok. Po pierwsze, firma odczuwa spowolnienie w eksporcie, który stanowi jedną trzecią sprzedaży.

— Widać to w szczególności na rynkach wschodnich i w Niemczech. Staramy się wprawdzie nawiązać współpracę z rynkami mniej dotkniętymi kryzysem, np. Europą Południową, ale nie zrekompensuje to nam utraty popytu na dotychczasowych głównych rynkach eksportowych — wyjaśnia Andrzej Kiełczowski, prezes Pepeesu.

Po drugie, wyniki spółki w 2009 r. obniży droższa o ponad 40 proc. energia elektryczna, która stanowi 11 proc. kosztów produkcji, a także dwukrotnie droższy miał węglowy. Po trzecie, Pepees będzie się borykać ze spadkiem cen skrobi wywołanym dużą konkurencją. Wreszcie po czwarte, spółka może przemodelować zaplanowany program inwestycyjny, opiewający na 100 mln zł.

— Czekamy na decyzję Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w sprawie przyznania nam dotacji [chodzi o około 20 mln zł — red.]. Wtedy zastanowimy się nad wielkością inwestycji, biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą, a także warunki kredytowe — zapowiada Andrzej Kiełczewski.

Ogłoszony przez Pepees plan inwestycyjny zakłada budowę fabryki skrobi zbożowej, instalacji do wytwarzania biopaliw oraz działu skrobi modyfikowanych.

— W pierwszej kolejności gotowi jesteśmy realizować budowę fabryki skrobi modyfikowanych, a dopiero po niej instalację do biopaliw wraz z fabryką skrobi zbożowej — wylicza Andrzej Kiełczewski.

W finansowaniu inwestycji mógłby pomóc Pepeesowi poszukiwany od dawna inwestor. Kiedy się uda? Prezes nie chce się wypowiadać w tej sprawie. Chętniej mówi o szacowanych wynikach w 2009 r., choć nie zamierza podawać oficjalnych prognoz finansowych.

— Przychody powinny się utrzymać na poziomie z 2008 r., ale na poziomie netto może być gorzej — przewiduje Andrzej Kiełczewski.

Pepees nie ogłaszał prognoz na 2008 r. Po trzech kwartałach grupa ma 70 mln zł przychodów oraz 2,3 mln zł straty netto.

Akcje Pepeesu zaliczyły emocjonującą końcówkę tygodnia. W czwartek kurs producenta skrobi wystrzelił o 40 proc., a w piątek spadł o prawie 10 proc. Wszystko przy ogromnych, jak na tę spółkę, obrotach. Łącznie w dwa dni właściciela zmieniło 8,2 mln akcji stanowiących prawie 10 proc. kapitału.

— W spółce nie doszło do żadnych nadzwyczajnych wydarzeń, które uzasadniałyby zmiany kursu — mówi Andrzej Kiełczewski, prezes Pepeesu.

Wahania notowań nie wyjaśnia też Maciej Grabski, jeden z akcjonariuszy Pepeesu (10,36 proc. kapitału).

— Nic nie wiem na ten temat. Jestem pasywnym inwestorem — twierdzi akcjonariusz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy