Perspektywy dla rynku są dość dobre

Dariusz Karolak
11-02-2002, 00:00

Wiosenna aura przyczyniła się do przeprowadzenia porządków na rynku kapitałowym na niespotykaną do tej pory skalę. Amerykanie mają Enrona. Transmitowane przez CNBC przesłuchanie byłego prezesa tej spółki przed Komisją Senacką było niezapomnianym doświadczeniem. Były CEO o wszystkich kluczowych transakcjach albo zapomniał, albo twierdził, że nie został o nich przez nikogo poinformowany. Wyglądało zupełnie tak, jakby upadek giganta to był zwyczajny wypadek przy pracy. Przy okazji dostało się SEC, za to, że uległa 5 lat temu lobbystom wielkiej siódemki audytorów i nie zabroniła tym samym firmom, które dokonują audytów udzielać porad konsultingowych, co doprowadziło do oczywistego konflitu interesów.

Pewnie raźniej będzie KPWiG, że nie tylko u nas tak zachwaścił się rynek. Kto obserwuje giełdę od dawna wie, że patologia Elektrimu zaczęła się nie za kadencji p. o. prezesa Siwaka, a znacznie wcześniej. Nawet nie myślę o tajnych ustaleniach umowy z KH, ale np. o sesji 13 XII'00 gdy plotka dotycząca rzekomych zobowiązań podatkowych zupełnie bezkarnie wywołała falę wyprzedaży i przejściowy spadek kursu tej spółki o ponad 10 proc. Analitycy o tym głośno krzyczeli. Co z tego, jeżeli sprawie urwano łeb.

Ewidentnych przecieków musiało być przecież znacznie więcej. Przy okazji roszad kadrowych w PKN wyszła sprawa wykorzystywania informacji poufnych przy inwestycjach w Izolację, o czym swojego czasu na rynku też było bardzo głośno i oczywiście rozeszło się po kościach.

Generalnie zrobiło się bardzo niesmacznie, bo do Elektrimu i PKN doszedł jeszcze, na szczęście pośrednio BZWBK oraz KGHM, gdzie swoje trzy gorsze znowu na koszt akcjonarisuzy zaczęły uprawiać związki zawodowe. Jak na taką solidną dawkę negatywnych emocji zachowanie głównych indeksów było bardzo mocne. Wprawdzie główne indeksy zeszły poniżej swoje tygodniowe średnie VAMA10, jednak wsparć mają na tyle dużo, że niedźwiedzie z trudem będą uzyskiwać nowe terytorium. Większość dużych spółek skorygowała się po kilkanaście procent, a o kolejne niedźwiedzie będą musiały stoczyć coraz cięższą walkę. To oznacza, że rynek powinien być szybszy do góry niż do dołu. Perspektywy są dobre. Jeżeli wierzyć zapowiedziom OFE odzyskają zaległości z ZUS w I półroczu. Nawet jeżeli będą to jakieś obligacje, z którymi nie będą mogły się szybko rozstać, to i tak udział akcji w portfelu spadnie na tyle, że będą musiały intensywnie kupować akcje z rynku. Oczywiście najlepsze i najpłynniejsze. Kolejna dobra informacja, to bliskość zakończenia korekty w USA, po której każdy z głównych indeksów powinien wejść w III falę hossy. My już w niej jesteśmy od początku roku. Na nowego bohatera wyrasta indeks WIG Informatyka. Razem z WIG Banki i WIG Spożywczy utrzymuje się nad tygodniową średnią VAMA10. Wszystkie te branże powinny okazać się silne przy kolejnym ataku hossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Karolak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Perspektywy dla rynku są dość dobre