Petka Zagajewska z PKO BP: trudno było lepiej rozpocząć rok, niż pokazały dane GUS

PAP
opublikowano: 20-02-2018, 17:42
aktualizacja: 20-02-2018, 17:43

Trudno było lepiej rozpocząć rok, niż pokazały to dane Głównego Urzędu Statystycznego - oceniła, podane we wtorek przez GUS, wskaźniki produkcji przemysłu, budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej ekonomistka z PKO BP Marta Petka Zagajewska.

GUS poinformował we wtorek, że w styczniu br. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 8,6 proc. w porównaniu ze styczniem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 9,3 proc. Natomiast produkcja budowlano-montażowa była o 34,7 proc. wyższa niż przed rokiem, kiedy notowano wzrost o 2 proc. Urząd statystyczny podał też, że w styczniu br. sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w skali roku o 7,7 proc., wobec wzrostu o 5,2 proc. przed miesiącem oraz wzrostu o 9,5 proc. w styczniu 2017 r.

"Trudno lepiej rozpocząć rok, niż to się udało, patrząc na dzisiejsze dane. Wyniki sprzedaży detalicznej w ujęciu realnym wzrosły o prawie 8 proc., są silniejsze niż średnie tempo wzrostu sprzedaży w czwartym kwartale. Dane pokazują, że apetyt konsumentów na wydawanie pieniędzy na początku roku nie słabnie. Wpisują się w oczekiwania, że konsumpcja pozostanie bardzo istotnym źródłem podtrzymującym wzrost gospodarczy w Polsce" - uważa ekonomistka.

Jej zdaniem najistotniejsze z punktu widzenia oczekiwań ekonomistów były wyniki produkcji budowlano-montażowej. Petka Zagajewska zwróciła uwagę, że wzrosła ona o ponad 30 proc., także po oczyszczeniu z czynników sezonowych. Jej zdaniem to pozytywne zaskoczenie.

"Jest to dobitny dowód na znaczące przyspieszenie aktywności inwestycyjnej i utwierdza optymistyczne prognozy zakładające, że dynamika inwestycji - po prawdopodobnym przyspieszeniu w czwartym kwartale zeszłego roku - rozpocznie ten rok na pewno nie słabiej" - powiedziała.

Ekonomistka zwróciła także uwagę na dane o produkcji przemysłowej, w której są branże związane z produkcją dóbr inwestycyjnych, jak np. produkcją stali, czy materiałów budowlanych lub maszyn i urządzeń.

"To branże, które rosną w bardzo dynamiczny sposób, stanowiąc właśnie zapowiedź wzmocnienia aktywności inwestycyjnej nie tylko w obszarze okołobudowlanym, który ogólnie łączymy z funduszami unijnymi, ale także w części inwestycyjnej prywatnych przedsiębiorstw. Łącznie wymowa tych danych jest optymistyczna i bardzo pozytywna" - oceniła.

Zastrzegła przy tym, że ekonomiści PKO BP spodziewali się jednak wyższej dynamiki produkcji przemysłowej (prognoza PKB BP mówiła o 10 proc. wzroście rdr). "Patrząc na kluczowe komponenty, to dane te zaniżyło przede wszystkim górnictwo. Jak popatrzymy na samo przetwórstwo przemysłowe, które jest najistotniejsze z punktu widzenia trendów w gospodarce, to wzrost byłby o około 10 proc." - powiedziała.

Petka Zagajewska uważa, że na razie jest jednak za wcześnie, aby tylko na podstawie danych za styczeń mówić o wzroście PKB w pierwszym kwartale tego roku, niemniej - jak zaznaczyła - "jeżeli są jakieś ryzyka, to są to ryzyka w górę, a nie w dół".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Petka Zagajewska z PKO BP: trudno było lepiej rozpocząć rok, niż pokazały dane GUS