PGE jak PKO BP?

Maciej Zbiejcik
15-10-2009, 12:07

Zlecenia drobnych inwestorów zredukowane o  84 proc. Przebitka – kilkanaście proc. Tak typują krajowe instytucje pytane o  atrakcyjność trwającej mega-oferty PGE.

Ankietę przeprowadziliśmy wśród 15 instytucji finansowych. Pytaliśmy o redukcję zapisów, cenę emisyjną i możliwy zysk na sprzedawanych właśnie akcjach państwowego giganta.

Już trzeci dzień trwa oferta publiczna Polskiej Grupy Energetycznej. Potrwa jeszcze do 27 października, ale my już teraz zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie ankiety wśród uczestników rynku sondującej możliwe rozstrzygnięcia w tej mega-ofercie. Zapytaliśmy 15 ekspertów o możliwą cenę emisyjną, o zysk w dniu debiutu giełdowego i o przewidywaną redukcję w transzy indywidualnych inwestorów. Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do specjalistów z biur maklerskich, funduszy emerytalnych oraz inwestycyjnych. Aby zachęcić naszych rozmówców do szczegółowych prognoz zdecydowaliśmy się na anonimową sondę.

Wyniki ankiety mogą napawać optymizmem – zarówno sprzedającego akcje PGE oraz oferującego je inwestorom UniCredit CAIB Poland. Zdecydowana większość ekspertów liczy na cenę emisyjną w wysokości 22-23 zł, a więc w górnym przedziale widełek. W przewadze są też typujący, którzy prognozują, że w dniu debiutu prawa do akcji (tzw. PDA) największej w kraju spółki energetycznej dadzą zarobić od 10 do 20 proc.

Oferta cieszy się dużym zainteresowaniem rynku dlatego bardzo realna wydaje się redukcja zapisów. Inwestorzy indywidualni dostaną tylko 10 proc. oferowanych akcji (po maksymalnej cenie pakiet wart około 600 mln zł). To może okazać się stanowczo za mało.
- Oferta PGE wydaje się interesująca. Dlatego spodziewam się bardzo dużej redukcji. To z kolei może spowodować, że posiłkowanie się kredytem może być kosztowne – przewiduje Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.
Na razie jednak biura maklerskie przymierzają się do przedstawienia konkretnych ofert, jeśli chodzi o kredytowanie tej oferty. Szczegóły zostaną ujawnione w najbliższych dniach. Mimo to z naszej sondy wynika, że redukcja w transzy drobnych inwestorów może przekroczyć nawet 84 proc.

Emisja PGE dopiero się rozpoczęła, ale już porównywana jest do innych dużych ofert Skarbu Państwa z ostatnich lat.
- Ofertę PGE można porównać chociażby z wcześniejszymi ofertami IPO PKO BP oraz PGNiG. Tamte też zakończyły się sukcesem – uważa Radosław Łukaszczuk, analityk Millennium DM.
Warto też pamiętać, że oferty obu państwowych spółek zakończyły się redukcjami zapisów w granicach 90 proc. w transzach dla drobnych inwestorów.
Szturm na akcje powinni przypuścić także inwestorzy instytucjonalni.
- Instytucje nie mogą nie wziąć w tym udziału. Spółko szybko wejdzie do WIG20, więc zakup tych akcji staje się wręcz koniecznością. To każe przypuszczać, że oferta zakończy się sukcesem – mówi nam przedstawiciel jednego z funduszy emerytalnych.
Analitycy są przekonani, że nie będzie można stracić na debiucie PGE. Jeśli tak, to już teraz indywidualni inwestorzy mogą zastanowić się, w którym momencie warto spieniężyć inwestycje – już w dniu debiutu, czy może po kilku miesiącach, latach.
- Jeśli zarobek będzie spory na debiucie, w granicach 20 proc., to bym sprzedawał. Jeśli bowiem cena emisyjna zostanie ustalona w górnym przedziale i na początku notowań kurs wyraźnie skoczy, to później w perspektywie trzech miesięcy może się korygować – ocenia analityk z jednego z funduszy emerytalnych.

Więcej szczegółów ankiety - w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PGE jak PKO BP?