PGF na razie bez kapitału na inwestycje

Agnieszka Berger
opublikowano: 12-01-2009, 00:00

Dystrybutor leków ma problemy z uplasowaniem emisji akcji spółki detalicznej. Grupa liczy się z opóźnieniem inwestycji.

Dystrybutor leków ma problemy z uplasowaniem emisji akcji spółki detalicznej. Grupa liczy się z opóźnieniem inwestycji.

Central European Pharmaceutical Distribution (CEPD), której Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF) powierzyła działalność i inwestycje w segmencie detalicznym, może nie zrealizować planów.

— Nie chcę niczego przesądzać, bo rozmowy się toczą, ale liczymy się z tym, że na razie CEPD może się nie udać zdobycie kapitału — przyznaje Jacek Dauenhaer, wiceprezes PGF.

Takiego scenariusza obawiał się Tomasz Sokołowski, analityk DM BZ WBK.

— Przewidywałem to od momentu, gdy zaczął się kryzys na rynkach finansowych. Nie dziwię się, że w takich warunkach rynkowych mają problem z uplasowaniem emisji, zwłaszcza spełniającej oczekiwania finansowe grupy — komentuje Tomasz Sokołowski.

Kilka miesięcy temu PGF zapowiedziała, że na przełomie lat 2008-09 przeprowadzi prywatną emisję akcji CEPD w celu uzyskania kapitału na inwestycje. Grupa liczy na kilkaset milionów złotych. Za tę cenę jest skłonna oddać do 49 proc. udziałów w podwyższonym kapitale spółki zależnej.

CEPD ma w planach ekspansję w regionie. Ma się zająć także akwizycjami w kraju. Bez pieniędzy od inwestorów nie zdoła zrealizować tych planów.

— Dopóki emisja się nie powiedzie, PGF musi zapomnieć o strategii budowy paneuropejskiej grupy. Brak kapitału stawia też spółkę w kiepskiej pozycji wobec spodziewanej konsolidacji branży w kraju. Resort skarbu na I kwartał zapowiedział prywatyzację warszawskiej Centrali Farmaceutycznej (a ostatnio zapowiedzi realizuje). Może to być kolejny przetarg bez PGF. Spółka przegrała już z Farmacolem w Cefarmie Białystok — dodaje Tomasz Sokołowski.

Jacek Dauenhauer zapewnia, że trudności ze zdobyciem kapitału dla CEPD nie były przyczyną przegranej w Białymstoku. Podkreśla również, że grupa nie zamierza odkładać projektu do szuflady, nawet jeśli trwające obecnie rozmowy z funduszami private equity nie zakończą się happy endem.

— Zbyt wiele wysiłku włożyliśmy w jego przygotowanie, żeby teraz rezygnować. Odłożenie planów na dwa lata nie wchodzi w grę. Będziemy stale monitorować rynek i ponowimy próbę zdobycia kapitału, gdy tylko pojawi się zainteresowany inwestor. Nowy rok dopiero się zaczął. Może przynieść zwiększoną aktywność funduszy — mówi Jacek Dauenhauer.

Zdaniem Tomasza Sokołowskiego, w tej sytuacji dystrybutor powinien skupić się na uporządkowaniu tego, co ma.

— PGF ma dobre aktywa, ale może jeszcze sporo zrobić, żeby wykorzystać efekt skali. Będzie najlepiej, jeśli grupa zajmie się obniżaniem kosztów i jeszcze popracuje nad poprawą rentowności — uważa analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu