PGF wyda 100 mln zł na akwizycje

AT
opublikowano: 02-03-2011, 00:00

Łódzka grupa chce przejmować czołowe sieci apteczne naszych północnych i południowych sąsiadów.

Łódzka grupa chce przejmować czołowe sieci apteczne naszych północnych i południowych sąsiadów.

Central European Pharmaceutical Distribution (CEPD), spółka zależna Polskiej Grupy Farmaceutycznej (PGF), odpowiedzialna w grupie za apteki i zagranicę, jeszcze w tym roku ma nadzieję zadebiutować na giełdzie. Pieniądze przeznaczy na akwizycje.

— Planujemy inwestycje we wszystkich krajach Europy Środkowej, ale w pierwszej kolejności myślimy o państwach nadbałtyckich, Czechach i Słowacji — informuje Jacek Szwajcowski, prezes PGF.

Obecnie CEPD monitoruje rynek. Z kilkoma podmiotami prowadzi już rozmowy. Na celowniku spółki ma duże sieci apteczne, z pierwszej trójki na danym rynku.

— Dzięki przejęciom dużych podmiotów łatwiej nam będzie rozwijać sieć. Z kilkoma podmiotami rozmowy są już na dość zaawansowanym etapie. Jednak ich prowadzenie nie należy do najłatwiejszych, ponieważ ciągle spotykamy się z wycenami, które określamy jako "poziom Disneylandu" — tłumaczy Maria Wiśniewska, prezes CEPD.

Spółka czeka więc na zakończenie rozmów, dopiero wtedy będzie mogła zwrócić się do inwestorów.

W 2010 r. PGF obchodziła 20. urodziny. Czy wyniki okazały się prezentem dla grupy?

— Zeszły rok zakończyliśmy przychodami ze sprzedaży w wysokości 5802 mln zł [wobec 5427 mln zł w 2009r. — red.] i skonsolidowanym zyskiem netto wysokości 71 mln zł [wzrost o 10,7 proc. — red.]. Przychody wzrosły o prawie 7 proc., przy jednoczesnym spadku EBITDA o 3,7 proc. — informuje Jacek Dauenhauer, wiceprezes PGF.

Według Tomasza Sokołowskiego, analityka BZ WBK, zeszłoroczne wyniki łódzkiej spółki są dobre. Wprawdzie pomogła sobie zdarzeniami jednorazowymi, m.in. sprzedając nieruchomość, dzięki czemu zrealizowała prognozę, jednakże należy zauważyć również znaczną poprawę wyników na poziomach operacyjnych.

— Dotychczasowe plany ekspansji skutecznie pokrzyżował kryzys. Teraz CEPD znowu monitoruje potencjalne rynki i myślę, że wybrane kierunki mają duży potencjał konsolidacyjny. Przy wcześniejszych planach spółka informowała, że będzie potrzebować ponad 100 mln zł. Teraz ta suma może być podobna — uważa Tomasz Sokołowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy