PGNiG czeka próba sił z Gazpromem

Anna Bytniewska
18-06-2008, 00:00

Polska spółka na razie śpi spokojnie. Ale korzystna formuła rozliczeń nie jest dana raz na zawsze. Bomba tyka.

Gigant mówi o zbyt niskich cenach, ale... w Europie

Polska spółka na razie śpi spokojnie. Ale korzystna formuła rozliczeń nie jest dana raz na zawsze. Bomba tyka.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) w lipcu będzie miało pierwsze dane, mogące stanowić podstawę do wniosku o kolejną podwyżkę ceny gazu. Obecnie spółka analizuje, jak wprowadzona w maju nowa taryfa wpływa na jej finanse.

Tymczasem nic nie wskazuje na to, by trend wzrostowy na rynku surowców energetycznych się odwrócił. Szczególnie, jeśli chodzi o gaz, którego ceny reagują na wahania notowań produktów ropopochodnych po 9 miesiącach.

Apetyt rośnie

Aleksiej Miller, prezes Gazpromu, poinformował niedawno, że średnia cena rosyjskich dostaw do Europy miała do końca 2008 r. wynieść 400 USD za 1000 m sześc., a już teraz wynosi 410 USD. Nie ukrywał też, że nawet rosyjski gigant nie docenił potencjału wzrostu cen na rynkach gazu. Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG do spraw finansowych, sugerował tydzień temu na łamach „PB”, że konieczna będzie w tym roku jeszcze jedna podwyżka cen gazu, by spółka nie odczuła boleśnie wzrostu kosztów jego zakupu w imporcie.

— Ceny gazu będą podążały za rosnącymi cenami surowców energetycznych. Na skalę ewentualnej podwyżki wpływać będzie jednak wiele czynników: także kursy walut oraz koszty funkcjonowania firmy. Obecnie trudno jest nawet szacować jej potencjalną wielkość — podkreśla Sławomir Hinc.

Niech tak zostanie

Jednocześnie przedstawiciele polskiego monopolisty podkreślają, że rozliczenia pomiędzy PGNiG i Gazprom Eksportem (spółka handlowa Gazpromu) są realizowane na podstawie renegocjacji z roku 2006. W ich ocenie, funkcjonująca obecnie formuła cenowa odzwierciedla warunki rynkowe. Nie widzą więc potrzeby jej zmiany.

— Bo jest ona korzystna dla PGNiG — mówi Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG.

PGNiG nie śpieszy się jeszcze z wysłaniem kolejnego wniosku taryfowego do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), a może zabiegać o korektę taryfy, jeśli cena importowanego gazu jest wyższa od aktualnej taryfy o ponad 5 proc. Możliwe jednak, że okaże się to konieczne. Jeszcze w tym miesiącu PGNiG czeka spotkanie z przedstawicielami Gazpromu. 30 czerwca odbędzie się rada nadzorcza i walne EuRoPol Gazu, w którym obie gazowe firmy mają po 48 proc. akcji. Ostatnie wypowiedzi szefa rosyjskiego giganta mogą świadczyć o tym, że polska strona raczej nie uniknie trudnych rozmów w sprawie renegocjacji ceny rosyjskiego gazu. Pole do ewentualnych ustępstw PGNiG będzie miało niewielkie, ponieważ prezes URE zapowiedział już, że nie widzi podstaw do kolejnej w tym roku podwyżki cen błękitnego paliwa.

Kiedy prezesem PGNiG był Marek Kossowski, zarząd spółki na żądania Gazpromu dotyczące podwyżek cen odpowiedział krótko: nie ma podstaw. Negocjacje kontynuowali już następcy, którzy ulegli presji Rosjan. Marek Kossowski podkreśla, że istotne dla obecnej pozycji negocjacyjnej polskiej strony jest to, jakich zmian dokonano w umowie z Gazpromem w 2006 r.

— Opinię publiczną poinformowano tylko, że ich rezultatem jest wzrost ceny rosyjskiego gazu. Naszym atutem w rozmowach z Rosjami mogłaby być możliwość zakupu gazu od innych dostawców. Nie mamy jednak nadal połączeń z zachodnim systemem przesyłu gazu. Nasze projekty zamrożono. PGNiG nie zwiększyło też wydobycia krajowego do zakładanego przez nas poziomu — mówi Marek Kossowski, były prezes PGNiG.

Okiem analityka

Kamil Kliszcz

analityk DI BRE.

Trudna końcówka roku

Przy obowiązującej obecnie taryfie PGNiG jest w stanie przynosić zadowalającą marżę jeszcze w drugim i trzecim kwartale tego roku. Czwarty kwartał będzie dla spółki bardzo trudny. Do tego czasu cena rosyjskiego gazu pójdzie ostro w górę. Jeśli taryfa gazowa zostanie przez URE utrzymana, to w czwartym kwartale PGNiG będzie miało wyjątkowo słabe wyniki na działalności obrotowej. Inwestorzy już są tego świadomi. Zostało to zdyskontowane w kursie spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PGNiG czeka próba sił z Gazpromem