PGNiG: gaz może stanieć w drugim kwartale przyszłego roku

PAP
opublikowano: 13-11-2008, 16:36

Jeżeli trend na rynku ropy utrzyma się, a  kurs złotówki nie załamie się, to w drugim kwartale przyszłego roku powinniśmy odczuć wyraźną ulgę, jeśli chodzi o ceny gazu - uważa wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński.

"Wpływ taniejącej ropy naftowej na ceny pozyskania gazu (...) jest funkcją ceny importu w walucie obcej i kursu złotego" - poinformował na czwartkowej konferencji wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Jego zdaniem, jeżeli obecny trend się utrzyma, "to drugi kwartał przyszłego roku będzie momentem, kiedy powinniśmy poczuć wyraźną ulgę, przy założeniu, że nie nastąpi jakiś totalny krach - jeśli chodzi o wartość naszej waluty".

Pytany o możliwą korektę taryfy, powiedział, że spółka będzie ją kalkulować w styczniu przyszłego roku.

Wyniki spółki za trzeci kwartał zaprezentował odpowiedzialny za finanse spółki wiceprezes Sławomir Hinc.

"Zysk spadł o 40 proc. w trzecim kwartale 2008 roku w porównaniu do trzeciego kwartału 2007 roku i wyniósł 180 mln zł netto" - poinformował.

Jako przyczynę spadku, Hinc podał głównie rosnące koszty zakupu gazu. "Wydobycie gazu spadło o 8 proc. Dla odmiany odnotowaliśmy wzrost sprzedaży gazu o 3 proc." - powiedział. Dodał, że różnica pomiędzy wydobyciem a sprzedażą musiała być pokryta droższym gazem z importu.

Przypomniał, że segment obrotu i magazynowania generujący największą część przychodów spółki, jest w całości regulowany.

"Nasz wynik (w tym segmencie-PAP) jest zależny w dużym stopniu od decyzji prezesa URE. Ze względu na rosnące ceny zakupu gazu i jednocześnie pogarszający się kurs złotówki w tym segmencie w trzecim kwartale odnotowaliśmy stratę wynoszącą prawie 40 mln zł" - podkreślił Hinc. Dodał, że cena gazu stanowi prawie 60 proc. ogólnych kosztów spółki.

Hinc przedstawił też wyniki spółki w pozostałych obszarach działalności. "Najważniejszy segment poszukiwania i wydobycia zanotował zmniejszenie wyników do poziomu 244 mln zł" - poinformował. Jako przyczynę podał wstrzymanie produkcji w kopalni Dębno. "Natomiast segment dystrybucji powoli wraca do poziomu rentowności" - zaznaczył.

"Wyniki spółki jak na bardzo trudne warunki, w jakich w tej chwili działamy, są naprawdę dobre" - podsumował prezes PGNiG Michał Szubski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane