PGNiG nie zgadza się z UOKiK

Anna Bytniewska
opublikowano: 03-08-2011, 00:00

Nie nadużywamy pozycji dominującej — zapewnia gigant, wnosząc o umorzenie postępowania.

Nie nadużywamy pozycji dominującej — zapewnia gigant, wnosząc o umorzenie postępowania.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) zakwestionowało zarzuty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). UOKiK podejrzewa, że spółka nadużywa pozycji dominującej na rynku hurtowej i detalicznej sprzedaży gazu. Ma w nich 98-procentowy udział.

— W relacjach biznesowych z klientami spółka stosuje standardy podobne do tych, które obowiązują na rynku gazu w krajach UE. 1 sierpnia PGNiG wysłało szczegółową odpowiedź do prezesa UOKiK na wezwanie zawarte w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania. W związku z toczącym się postępowaniem spółka nie będzie komentować sprawy do czasu jej zakończenia — informuje Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.

UOKiK prowadzi dwa postępowania antymonopolowe, których stroną jest PGNiG.

— Pierwsze zostało wszczęte w styczniu 2011 — sprawdzamy, czy PGNiG nadużywa pozycji na rynku hurtowej sprzedaży gazu. Drugie zostało wszczęte w lipcu i rozstrzygnie, czy PGNiG nadużywa pozycji na rynku detalicznej sprzedaży. Postępowania są w toku. Spółka ma możliwość przedstawienia dokumentów, danych, informacji — które potwierdzą, że w obu przypadkach nie doszło do złamania prawa antymonopolowego — mówi Małgorzata Cieloch rzecznik prasowy UOKiK.

Sprawa ma niebagatelne znaczenie dla odbiorców błękitnego paliwa. Gra idzie o możliwość sprawnego wyboru dostawcy gazu i tym samym zmniejszenia rachunków. Według urzędu antymonopolowego, długie terminy wypowiedzenia umowy dostarczania gazu, które proponuje PGNiG, mogą zniechęcać partnerów handlowych spółki do rezygnacji z jego usług. Tymczasem wkrótce na polskim rynku pojawią się rywale PGNiG. Gaz-System zapowiada, że jesienią udostępni firmom handlującym gazem wolne moce przesyłowe gazociągu jamalskiego. Powstanie na nim tzw. wirtualny rewers. Dzięki temu gaz będzie mógł płynąć magistralą do naszego kraju nie tylko z Rosji, ale także z Zachodu. Na ukończeniu są także inwestycje umożliwiające konkurentom PGNiG dostawy gazu z Niemiec i Czech. Wygląda na to, że UOKiK bada gotowość PGNiG na radykalne zmiany i pojawienie się realnej konkurencji. Pozostali uczestnicy rynku, nie mając technicznych możliwości sprowadzenia tańszego gazu do Polski, zmuszeni są do transakcji ze spółką kontrolowaną przez państwo.

W przypadku stwierdzenia nadużywania pozycji dominującej prezes UOKiK może nałożyć na PGNiG karę finansową w wysokości do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji. W 2010 r. przychody grupy wyniosły 21,28 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy