PGNiG pobił historyczne rekordy

opublikowano: 14-03-2018, 13:53
aktualizacja: 14-03-2018, 18:51

Pod względem zysków jest świetnie jak nigdy, pod względem zróżnicowania dostaw — daleko od Rosji jak nigdy.

Państwowy sprzedawca gazu, największy taki podmiot w Polsce, pochwalił się najlepszymi wynikami rocznymi w historii. Zysk EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, wyniósł w 2017 r. 6,58 mld zł (wzrost o 10 proc. w porównaniu z 2016 r.), a zysk netto – 2,92 mld zł (wzrost o 24 proc.)

Piotr Woźniak
Zobacz więcej

Piotr Woźniak fot. Marek Wiśniewski

- Nie jest to szczyt szczęścia, będziemy się starać pobić te wyniki w 2018 r. – komentował Piotr Woźniak, prezes PGNiG.

W Norwegii nie jest łatwo

Największy wpływ na wyniki PGNiG miał biznes związany z poszukiwaniami i wydobyciem, bo odpowiadał aż za 59 proc. zeszłorocznej EBITDA. Dla tej działalności korzystna jest sytuacja, kiedy ceny ropy rosną, bo przy stałych kosztach wydobycia można osiągnąć wyższe przychody, a w zeszłym roku cena ropy skoczyła o 23 proc.

PGNiG wydobywa ropę i gaz w Polsce i Norwegii i w obydwu krajach stawia na zwiększanie skali działania. W Norwegii chce przejmować, ale rozmowy nie są proste.

- Rozmowy na temat akwizycji prowadzimy cały czas, ale są one skomplikowane. W obecnych czasach transakcje rzadko polegają na prostym zakupie udziałów, częściej dochodzi do wymiany aktywów, a my nie mamy koncesji np. w Afryce – tłumaczy Piotr Woźniak.

 O trudnych negocjacjach w sprawie przejęcia złóż w Norwegii opowiadał ostatnio również zarząd innej państwowej firmy – Lotosu. Zapewniał jednak, że jest zmotywowany, by w tym roku coś kupić, tymczasem zarząd PGNiG w środę od takich deklaracji się odżegnywał.

Rosji coraz mniej

W tym roku PGNiG nadal zamierza różnicować kierunki dostaw gazu. Wśród dostawców nadal dominuje rosyjski Gazprom, z którym PGNiG związany jest wieloletnim kontraktem, ale jego udział maleje. Tylko w zeszłym roku zmniejszył się z 87 do 70 proc. Spadek nastąpił też w wolumenie – ilość importowanego gazu zmniejszyła się o 1,5 mld m3.

- W ramach dywersyfikacji źródła dostaw udało nam się w minionym roku zrobić kilka rzeczy po raz pierwszy – podkreśla Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.

Po pierwsze, PGNiG podpisał umowy na rezerwację mocy w projektowanym gazociągu, który ma połączyć Polskę z Danią i Norwegią. Po drugie, po raz pierwszy sprowadził do Polski LNG, czyli skroplony gaz ziemny, ze Stanów Zjednoczonych (była to jednocześnie pierwsza dostawa z USA do Europy Północnej). Po trzecie, po raz pierwszy zawarł kontrakt na regularne dostawy LNG z USA (to pierwszy taki kontrakt w Europie Północnej).

W całym 2017 r. dostaw LNG było 14, a ich wolumen sięgnął 1,7 mld m3.

- W tym roku wolumeny będą jeszcze większe – twierdzi Maciej Woźniak.

 Większa sprzedaż gazu

Na krzywej wznoszącej jest też sprzedaż gazu. W hurcie PGNiG sprzedał w minionym roku o 3 mld m3 więcej niż przed rokiem, a w detalu – o 0,5 mld m3. Nowa oferta promocyjna, „Prąd i Gaz”, przyciągnęła 45 tys. klientów.

- Pozyskaliśmy ponad połowę tych, którzy w minionym roku zmienili dostawcę – mówi Maciej Woźniak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PGNiG pobił historyczne rekordy