Piątkowa sesja była rajem dla spekulantów

Kamil Zatoński
06-02-2006, 00:00

Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie sprzyjała najaktywniejszym inwestorom, zawierającym liczne transakcje w ciągu dnia. W pierwszych jej godzinach wśród akcji najmocniej taniejących niemal w komplecie byli ulubieńcy inwestorów krótkoterminowych, czy jak kto woli — spekulantów. Po kilkanaście (a nawet po ponad 20) procent traciły m.in. Swissmed, LZPS Protektor, Skotan, Muza, Capital Partners czy Kompap. Są to spółki, których akcje znajdują się w czołówce pod względem stopy zwrotu od początku roku. Ci więc, którzy kupili je odpowiednio wcześnie, mają jeszcze spory zapas zysku i mogą bez specjalnych nerwów oddawać je po niższych cenach.

W takich sytuacjach można się jednak spodziewać, że przynajmniej część inwestorów o mocniejszych nerwach zdecyduje się odkupić papiery, więc ucieczka z inwestycji nie musi być długotrwała, a rozgrzane dotąd spółki, po chwilowym ochłodzeniu, powrócą do wzrostów. Przykładów takiej huśtawki nie brakuje, a sztandarowym jest Gant. Spółka nadal oferuje dość mglistą wizję prowadzonej działalności. W styczniu przecenę wywołały informacje, które mogły zaszkodzić wizerunkowi Elżbiety Sjöblom — głównej akcjonariuszki spółki. Jednak inwestorzy panicznie pozbywali się tych akcji tylko na jednej sesji (kurs spadł wtedy o 40 proc.). Inni w tym czasie je odkupywali i teraz mogą się cieszyć zyskiem przekraczającym 100 proc.

Podobnie w piątek zachowywały się akcje Skotanu. Rano przeceniono je nawet o 19 proc., ale później stopniowo odzyskiwały wigor, wychodząc nawet na plusy. Przy tej płynności walorów nie stanowi to problemu, a transakcje zawierane nawet na pojedynczą akcję nie są tu odosobnione. Zresztą słaby początek sesji mocno uderzył również w inne spółki ze stajni Romana Karkosika. Boryszew, szykujący się do wejścia do indeksu WIG20, tracił nawet 13 proc., Alchemię sprzedawano po cenie 20 proc. niższej niż w czwartek. Przecena nie ominęła też Impexmetalu (kurs spadał nawet o 10 proc.) i Hutmenu (minus 7 proc.). Biorąc pod uwagę minimalne poziomy z sesji, wartość rynkowa pakie- tów kontrolowanych przez inwestora (wraz z żoną) stopniała o blisko 450 mln zł (czyli 15 proc.). Finisz sesji nieco jednak poprawił stan portfela inwestora. W sumie giełdowy majątek Karkosika stopniał o 234 mln zł, czyli 8,4 proc.

Dla drobniejszych inwestorów taka strata w ujęciu procentowym byłaby z pewnością bardziej bolesna. Dwie mocno spadkowe sesje w minionym tygodniu pokazały, że wywołanie paniki na warszawskiej giełdzie nie jest trudne. Gorzej, jeśli tracą na tym mniej doświadczeni gracze, którzy uwierzą w cudowne ozdrowienie spółek o wątłych fundamentach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Piątkowa sesja była rajem dla spekulantów