Piątkowa sesja w USA nie natchnęła kupujących

Tadeusz Stasiuk
20-11-2007, 00:00

Choć ubiegły tydzień w USA zamknął się na plusie, to niesmak pozostał. Ujawniony na finiszu sesji popyt był zbyt słaby, by dawać nadzieję na szybkie wyjście z dołka. Potwierdził to przebieg poniedziałkowych notowań. Rano spadały rynki w Azji, choć trzeba przyznać, że spory udział w przecenie miała sugestia chińskiego regulatora bankowego o konieczności schłodzenia akcji kredytowej w Państwie Środka. Giełdy w Europie co prawda też zaczęły dzień na plusie, jednak szybko odżyły obawy o kondycję pożyczkodawców w obliczu kryzysu w sektorze kredytów subprime i spowolnienia gospodarki USA.

Na Starym Kontynencie spadkom przewodziły głównie walory ubezpieczycieli i banków. Pod presją silnej podaży znalazły się papiery Northern Rock. Brytyjski rząd zapowiedział, że walczący o przetrwanie bank nie może liczyć na wsparcie państwa. Po ponownej korekcie na rynku surowcowym (miedź w pobliżu ośmiomiesięcznego minimum) przeceniono papiery koncernów górniczych — BHP Billiton i Anglo American.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Piątkowa sesja w USA nie natchnęła kupujących