Pięć debiutów w pięć dni, wszystkie mało efektowne

Kamil Zatoński
opublikowano: 13-09-2010, 00:00

Kilka miesięcy temu GPW zdecydowała o wprowadzeniu górnego ograniczenia wzrostu kursu pierwszej transakcji w debiucie akcji spółki na NewConnect. W minionym, obfitującym w debiuty, tygodniu bariera 50 proc. nie była potrzebna. Żaden z nowicjuszy nie zaznaczył pojawienia się na rynku dużym wzrostem notowań. Żadna firma nie zakończyła też premierowej sesji wzrostem.

Rozpoczęło się od poniedziałkowego debiutu MagnifiCo, agencji public relations. Już na otwarciu notowania praw do akcji serii C spadły o 4,8 proc. wobec kursu odniesienia (1,05 zł), a na zamknięciu było tylko trochę lepiej (-1,9 proc.). Spadek nie powinien być jednak zaskoczeniem, jeśli weźmiemy pod uwagę cenę emisyjną akcji serii C (0,90 zł). W piątek cena była już wyższa (1,35 zł), ale trzeba pamiętać, że w momencie rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego do obrotu zostaną też dopuszczone akcje serii B, sprzedawane niedawno ze sporym dyskontem (po 0,61 zł).

Podobnie będzie z Apolonią Medical, producentem i dystrybutorem mebli do gabinetów stomatologicznych. Na razie chętnych do kupowania praw do akcji serii D jest niewielu, a w debiucie tylko na otwarciu kurs wzrósł o skromne 5 proc. Na koniec sesji notowania spadły o ponad 13 proc. Po decyzji sądu o podwyższeniu kapitału akcje sprzedawać będą mogli też posiadacze 250 tys. akcji serii C, którzy niecały rok temu obejmowali je po zaledwie 0,10 zł (na NewConnect kurs to 0,55 zł).

Po 0,10 zł z akcję płacili też ci inwestorzy, którzy w kwietniu i maju obejmowali akcje serii E spółki Wierzyciel, zajmującej się udzielaniem pożyczek gotówkowych. Ci, którzy kupowali także dopuszczone do obrotu akcje serii F, płacili już więcej — bo 0,35 zł. Taki też był kurs odniesienia na pierwszą sesję. Na otwarciu spadł o 2,9 proc., a pod koniec sesji notowania znalazły się jeszcze niżej (-17,1 proc.). Różnicę w cenie emisyjnej obu serii zarząd tłumaczył różnym ich charakterem: pierwsza była skierowana do osób i podmiotów współpracujących ze spółką.

Żadnych przywilejów nie mieli natomiast ci, którzy kupowali akcje nowej emisji spółki Momo. Firma ta planuje na Mazowszu zbudować sieć automatycznych stacji paliw. Na otwarciu notowania poszły w górę o 5 proc., a niektóre transakcje zawierano nawet z ceną o 17,5 proc. wyższą od kursu odniesienia. Na zamknięciu znów było gorzej i cena wróciła do punktu wyjścia (0,40 zł). Debiutujący w piątek Emmerson rozpoczął od symbolicznej zwyżki (0,69 proc.), ale później notowania już tylko spadały. Dziś do obrotu wejdą akcje spółki Dr Kendy — i to od razu wszystkie trzy serie, łącznie z nowymi. Jak będzie? Rozproszenie akcjonariatu jest niewielkie, bo nową emisję obejmowało tylko czterech akcjonariuszy. To akurat często kończy się dużymi skokami notowań.

Wydarzenia tygodnia na NewConnect

- NWZA Veno nie przyniosło zmian w spółce. Nie będzie ani jej podziału, ani — przynajmniej na razie — zmian w radzie nadzorczej. Swojego przedstawiciela chcieli mieć w niej drobni akcjonariusze. Mimo wyjątkowej mobilizacji do przeforsowania kandydata zabrakło im kilkunastu procent głosów.

- Blue Tax Group poinformował o konieczności szybkiego przeprowadzenia emisji. Powód: słabe wyniki finansowe ograniczyły możliwość dalszego działania i rozwoju firmy.

- Zarząd Calesco w specjalnym komunikacie wyraził zaniepokojenie mocnym spadkiem kursu (o 40 proc. od niedawnego debiutu), ale jednocześnie zapewnił, że w spółce nie dzieje się nic, co uzasadniałoby taką przecenę.

- Notowania EMLabu poszły mocno w górę po ujawnieniu się w akcjonariacie BRE Wealth Management. EMLab wkrótce zmieni nazwę na MediaCap.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy