Pięć minut Puław

Kamil Zatoński
opublikowano: 01-02-2008, 00:00

Dzisiaj poznamy wyniki z minionego kwartału. Oczekiwania

analityków są wyśrubowane, ale firma ma szanse im sprostać

Kilka dużych umówionych transakcji rozruszało w czwartek notowania Zakładów Azotowych z Puław. Kurs wrósł ponad 4 proc. W sumie ostatnie dziesięć sesji przyniosło zwyżkę o 25 proc. Cena wciąż jest jednak poniżej poziomu z końca ubiegłego roku.

W piątek po sesji spółka przedstawi wyniki minionego kwartału. Oczekiwania analityków są bardzo wyśrubowane, jeśli więc nie uda się im sprostać, w poniedziałek reakcja inwestorów może być nerwowa. Wydaje się jednak, że musiałby się zdarzyć kataklizm, żeby Puławy nie odnotowały w poprzednim kwartale wyraźnej poprawy, przede wszystkim na poziomie zysków. Warunki były bowiem wyjątkowo sprzyjające.

Według danych PKO BP (z raportu z 23 stycznia) ceny dwóch najistotniejszych w strukturze przychodów produktów nawozowych, a więc roztworu saletrzano-mocznikowego i saletry amonowej, wzrosły w ostatnich trzech miesiącach 2007 r. odpowiednio o 74 i 13 proc. rok do roku. Mocno w górę poszły również ceny mocznika (o 52 proc.). W segmencie chemikaliów wzrost odnotowano w przypadku melaminy (14 proc.), a spadek ceny kaprolaktamu (o 4 proc.) z nawiązką został zrównoważony spadkiem kosztów surowca. Bonusem w części finansowej sprawozdania powinny być według analityków zyski z transakcji zabezpieczających rozliczenia eksportowe. W poprzednim kwartale dodało to do wyniku brutto prawie 11 mln zł.

Po stronie kosztów operacyjnych najważniejszą pozycję (30-40 proc.) stanowi zużycie gazu ziemnego. Zmiana taryf gazowych przesuwa się jednak w czasie. Zarząd PGNiG ma nadzieję, że nastąpi to najpóźniej w połowie lutego. Dopiero więc w drugiej połowie trwającego kwartału Puławy będą się musiały zmierzyć z presją na marże. Nowy prezes (wybrany dopiero w marcu) będzie też musiał zapewne stawić czoła żądaniom pracowników wzrostu płac. Tym bardziej że ich koledzy z Polic porozumieli się wczoraj w sprawie znaczących podwyżek (w sumie o 450 zł brutto w 2008 r.).

Dla inwestorów istotne będzie też to, jak rynek poradzi sobie z ewentualną podażą akcji pracowniczych. W najbliższy poniedziałek wejdą okne do obrotu giełdowego. Część pracowników z pewnością zechce szybko spieniężyć premię (bojąc się o dalszą koniunkturę giełdową). Kurs może więc w najbliższych dniach zachowywać się słabiej od rynku. Jeśli wierzyć prognozom analityków, taką korektę należałoby wykorzystywać do kupowania akcji Puław. DM PKO BP wycenia je na 145 zł (raport z 23 października 2007), a DI BRE na 139,2 zł. Obecnie na GPW kosztują 110 zł.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane