Piechota: Energetyka najważniejszym zadaniem dla nowego ministra gospodarki

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 31-10-2005, 14:27

Były minister gospodarki Jacek Piechota powiedział PAP, że najważniejsze zadania nowego ministra gospodarki będą wiązały się z energetyką, a najpilniejszą sprawą będzie rozwiązanie kontraktów długoterminowych na dostawy energii.

Były minister gospodarki Jacek Piechota powiedział PAP, że najważniejsze zadania nowego ministra gospodarki będą wiązały się z energetyką, a najpilniejszą sprawą będzie rozwiązanie kontraktów długoterminowych na dostawy energii.

Poniżej treść rozmowy PAP z Jackiem Piechotą:

PAP: Jakie są obecnie najważniejsze zadania dla resortu gospodarki? Na czym powinien skoncentrować się nowy minister?

Jacek Piechota: Najważniejsze są kwestie związane z energetyką. Nowy minister będzie musiał z marszu zmierzyć się z problemem rozwiązania kontraktów długoterminowych (KDT), czyli umów zawieranych przez elektrownie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi, które określają cenę energii.

Moim zdaniem, nie ma innego sposobu niż ustawowe rozwiązanie kontraktów i określenie dopuszczalnej pomocy publicznej w zamian za ich rozwiązanie. Komisja Europejska zaakceptowała ten program. Jednak Sejm odłożył przygotowany przez nas projekt ustawy. Wydaje się, że posłowie PO i PiS chcieli to zrobić po swojemu. Przekonujemy Brukselę, że to tylko sytuacja polityczna spowodowała przedłużenie prac. Jak dotychczas Komisja nie wszczęła postępowania przeciw Polsce.

PAP: Wiadomo, że od 1 maja 2004 r. utrzymywanie kontraktów oznaczało udzielanie firmom niedopuszczalnej pomocy publicznej w ramach KDT. Jakie kary mogą nam grozić ze strony UE?

Jacek Piechota: Jeżeli firmy mają korzyści z tytułu KDT, to mogą być postawione przed koniecznością zwrotu tej pomocy. Byłaby to różnica miedzy ceną energii na rynku a ceną energii w kontrakcie. Nie przeprowadzaliśmy takich szacunków, ale na pewno byłyby to miliardy złotych. Dlatego jest to sprawa priorytetowa.

PAP: Eksperci podkreślają, że konieczna jest dywersyfikacja dostaw paliw, m.in. przez przedłużenie ropociągu Odessa-Brody do Płocka i Gdańska oraz budowę gazociągu Jamał II.

Jacek Piechota: To są sprawy o strategicznym znaczeniu. Mamy kontrakty na dostawy i zapewnione zaopatrzenie. Musiałaby zaistnieć nadzwyczajna sytuacja, żeby to się zmieniło. Jesteśmy po serii wizyt w państwach basenu Morza Kaspijskiego, w Kazachstanie i Azerbejdżanie. Jest ogromne zainteresowanie połączeniem tamtego regionu z Europą Zachodnią, zarówno jeśli chodzi o ropę, jak i o gaz. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nareszcie posiada kapitał, zdobyty w tak krytykowanym procesie prywatyzacji, aby być partnerem w rozmowach o ewentualnych inwestycjach. Mając kapitał, PGNiG może analizować budowę terminala gazu płynnego LPG. To pozwoliłoby na dywersyfikację kierunków dostaw.

PAP: Dużo miejsca w Pana pracy zajmowała restrukturyzacja górnictwa. W ostatnim czasie przywrócona została rentowność w tym sektorze m.in. dzięki programowi restrukturyzacji i koniunkturze na węgiel. Jaka będzie sytuacja w przyszłości?

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jacek Piechota: Górnictwo zawsze będzie wyzwaniem dla ministra gospodarki. Koniunktura przyszła w idealnym momencie - w październiku 2003 r., kilka miesięcy po przeprowadzeniu zmian organizacyjnych, utworzeniu Kompanii Węglowej i wprowadzeniu ustawy oddłużeniowej. Dzięki temu jej beneficjentem po raz pierwszy zostało górnictwo. W lipcu 2003 r. mieliśmy dodatni wynik na bieżącej działalności, ale garb zadłużenia powodował, że koszty obsługi finansowej przekraczały ten zysk.

Mało się mówi na ten temat, ale my konsekwentnie likwidujemy moce wydobywcze. Dzięki koniunkturze realizujemy wariant łagodny - w 2004 i 2005 r. ograniczamy wydobycie o 2,5 mln ton rocznie. Szacujemy, że tak dobra sytuacja potrwa do 2008 r. włącznie. Jednak gdyby pojawiły się pierwsze przesłanki świadczące o załamaniu, natychmiast trzeba przystąpić do wariantu znacznie głębszej redukcji mocy. Górnictwo jest przygotowane na ten wariant. Ale nie życzę tego mojemu następcy, bo czekałyby go wówczas protesty związków górniczych.

PAP: Nowy premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiadał, że nie będzie zakładanej przez Pana rząd konsolidacji przemysłu stoczniowego.

Jacek Piechota: Sytuacja sektora stoczniowego jest obecnie uporządkowana, stocznie przeszły program restrukturyzacji, ale to nie jest rozwiązanie problemów. Problem polega na tym, żeby stworzyć układ kapitałowy, który będzie pozwalał na bieżące finansowanie produkcji w stoczniach, które często wciąż jeszcze nie mają pełnej zdolności kredytowej. Inwestorzy nie pojawią się tam z dnia na dzień.

PAP: Rząd był wielokrotnie krytykowany za udzielanie nadmiernej pomocy publicznej nierentownym sektorom. UE zaleca wspomaganie raczej małych i innowacyjnych firm. Czy firmy powinny zwracać pomoc, jeśli nie przynoszą efektów?

Jacek Piechota: Staraliśmy się wprowadzić pewne rygory, przyznawać pomoc publiczną pod warunkiem konsekwentnego realizowania programu restrukturyzacji. W obecnym stanie prawnym przedsiębiorstwo będzie musiało zwracać pomoc, gdyby określone efekty nie zostały osiągnięte. Dodatkowym audytorem w tym zakresie jest Komisja Europejska. Wcześniej nie było takiego obowiązku, ten proces nie był monitorowany.

PAP: Jakie są Pana dalsze plany? Będzie Pan teraz posłem opozycji?

Jacek Piechota: Mówiąc żartobliwie, to straciłem kwalifikacje, by być posłem opozycji. Opozycja powinna atakować rząd, a ja każdemu swojemu następcy będę tylko współczuł.

Monika Matysiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane