Piechota: we wtorek rozstrzygną się losy Stoczni Szczecińskiej

Paweł Kubisiak
10-05-2002, 19:53

We wtorek zarząd Stoczni Szczecińskiej Porta Holding odbędzie z bankami-wierzycielami decydujące rozmowy o losie firmy - poinformował minister gospodarki Jacek Piechota.

- Jeżeli banki ocenią, że mają gwarancję wpływu na to, na co zostaną spożytkowane udzielone kredyty, to uruchomione zostanie wsparcie, co do którego rząd już podjął decyzję – powiedział Piechota.

Minister podkreślił, że spotkanie w siedzibie banku PKO BP będzie decydujące dla losów szczecińskiej spółki.

Stocznia zadłużona jest wobec wierzycieli na około 300 mln dolarów. Holding utracił płynność finansową, gdyż od października ubiegłego roku nie może uzyskać kredytu na budowę zamówionych statków. Od marca 6 tys. pracowników holdingu przebywa na płatnym przestoju. Władze stoczni twierdzą, że jeżeli do końca maja firma nie otrzyma kredytu pomostowego wysokości około 160 mln zł, rozważą złożenie wniosku o upadłość.

W połowie kwietnia, po czterech miesiącach negocjacji sześć banków wierzycielskich osiągnęło porozumienie w sprawie udzielenia stoczni kredytu. Zdaniem banków, podstawą finansowania powinien być kredyt zabezpieczony poręczeniem Agencji Rozwoju Przemysłu.

Pod koniec kwietnia rząd podjął decyzję o dokapitalizowaniu Agencji Rozwoju Przemysłu, co ma umożliwić agencji poręczenie kredytu dla Stoczni Szczecińskiej na wznowienie działalności.

Jednak sprawy się skomplikowały po NWZA z 7 maja. Akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej przegłosowali podwyższenie kapitału spółki, mimo protestów ze strony banków. Przedstawiciele stoczni uważają, że podwyższenie kapitału o ponad 400 mln zł - z 89 mln zł do 493,5mln zł otwiera alternatywną drogę ratowania stoczni poprzez pozyskanie inwestora.

Emisja dojdzie do skutku, jeśli uda się sprzedać co najmniej 500 tys. akcji. Tymczasem banki domagały się m.in. obniżenia kapitału zakładowego spółki do 12,5 mln zł i obniżenia wartości akcji dotychczasowych akcjonariuszy Porta Holding o 6/7.

Obecnie do Skarbu Państwa należy niecałe 10 procent akcji. Prawie 35 procent akcji należy do spółki Grupa Przemysłowa, którą tworzą menadżerowie zarządzający holdingiem. Około 26 proc. akcji posiadają spółki zależne holdingu Centromor i Porta Ekocynk, a w rękach pracowników znajduje się następne 26 proc.

Coraz głośniej mówi się w Szczecinie o wykupieniu części stoczni przez koreański Hyundai.

— Skoro nie możemy liczyć na rząd i coraz gorzej wyglądają rozmowy z bankami, będziemy szukać wsparcia za granicą — powiedział, proszący o anonimowość, członek RN stoczni.

Obecnie w budowie znajduje się 17 statków z ogólnej liczby zamówionych 40 statków o wartości około 1,4 mld dolarów. Statki mają być wykonane do połowy 2004 roku. Na ten rok stocznia zobowiązała się wykonać 14 statków, a swoje przychody szacowała na 400 mln USD. Na produkcję czterech statków stocznia nie posiada uruchomionych kredytów.

W 2000 roku stocznia miała około 612 mln zł przychodów. Straty spółki sięgnęły 75,3 mln zł.

Stocznia Szczecińska zatrudnia około 5500 osób, cały holding stoczniowy około 10000. W ubiegłym roku spółka przyjęła plan restrukturyzacji zatrudnienia, w wyniku którego miało odejść ze stoczni około 1100 osób. Plan nie został wykonany, a kłopoty spółki mogą zmisić zarząd do dalszego cięcia kosztów.

PK, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Piechota: we wtorek rozstrzygną się losy Stoczni Szczecińskiej