Piekło dla posiadaczy oszczędności

Krzysztof Kolany
opublikowano: 18-06-2019, 22:00

Po trwającej raptem dwa lata próbie powrotu do monetarnej normalności świat znów pogrąża się w mrokach ZIRP (ang. zero interest rate policy) i NIRP (ang. negative interest rate policy), czyli reżimu zerowych lub wręcz ujemnych stóp procentowych narzuconych przez największe banki centralne.

To piekło dla posiadaczy oszczędności, którzy tracą możliwość względnie bezpiecznego ulokowania kapitału. Nie tylko inwestorzy indywidualni, ale także fundusze emerytalne czy zakłady ubezpieczeń stają przed fatalnym wyborem zaakceptowania nominalnej (a także realnej) destrukcji kapitału albo wzięciem na siebie dodatkowego i niechcianego ryzyka na rynku akcji czy nieruchomości.

W ten sposób bankierzy centralni usiłują przedłużyć żywot współczesnego systemu monetarnego. Systemu, który w krajach zachodnich nie potrafi już wykrzesać wzrostu gospodarczego bez potężnych dawek świeżego długu. Przez dekadę obowiązywania ZIRP/ NIRP i „ilościowego poluzowania” świat Zachodu tylko pogrążał się w coraz większych długach, które (poza nielicznymi przypadkami) rosły szybciej niż PKB.

Delikatna próba odejścia od monetarnych stymulantów (QT i podwyżki stóp w Ameryce, wygaszenie QE w strefie euro) zakończyła się błyskawicznie. Nie potrzeba było recesji, wzrostu bezrobocia czy masowych upadłości firm zombie. Wystarczyło niezadowolenie lobby finansowego i brak postępów w przerzucaniu kosztów kryzysu na ludzi przez inflację — czyli powszechny podatek nakładany bez ustawy.

Teraz wracamy do starej „antykryzysowej” polityki monetarnej pod hasłem: więcej tego samego. To nic, że poprzednia fala monetarnych stymulantów nie zadziałała. „Skoro to nie wystarczyło, to zaaplikujemy im jeszcze większą dawkę monetarnej heroiny” — zdają się mówić Draghi i spółka. Pytanie tylko, jak dużo pacjent jest w stanie wytrzymać bez poważnych objawów ubocznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu