Pieniądze znowu szybciej krążą między przedsiębiorstwami

opublikowano: 08-11-2013, 00:00

Idzie dobre — już drugi kwartał z rzędu maleją zatory płatnicze, zmniejsza się czas oczekiwania na zapłatę faktur, poprawiają się finanse firm.

Indeks należności przedsiębiorstw, pokazujący, w jakim stopniu zatory płatnicze dotykają firmy, osiągnął poziom najwyższyod 5 lat — 88,6 pkt. A im jest wyższy, tym problem z zatorami mniejszy. To najważniejszy wniosek najnowszego „Portfela należności polskich przedsiębiorstw”, badania przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów (KRD) i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) wśród 1800 przedsiębiorców pod koniec października.

W III kw. w największym stopniu na wzrost wskaźnika miało wpływ zmniejszenie się odsetka niezapłaconych w terminie faktur oraz skrócenie czasu oczekiwania na zapłatę. Jeszcze na początku roku 27,7 proc. faktur nie było regulowanych na czas, a teraz odsetek ten spadł do poziomu 22,7 proc. Jednocześnie skrócił się termin oczekiwania na zapłatę z 4 miesięcy i 9 dni do 3 miesięcy i 24 dni.

— Te dwa wskaźniki łącznie pokazują, że pieniądz w gospodarcezaczął szybciej krążyć. Nie tylko przestały się pojawiać nowe opóźnienia w płatnościach, ale część zaległych faktur z poprzednich kwartałów zaczęła być regulowana. Takie zjawisko zawsze towarzyszy poprawie koniunktury — wyjaśnia Adam Łącki, prezes KRD.

Ankietowani deklarują, że zmniejszenie zatorów płatniczych miało wpływ na poprawę ich sytuacji finansowej. Na polepszeniestanu finansów wskazuje 30 proc. firm, podczas gdy na początku roku ten odsetek wynosił 17,7 proc. Jednocześnie znacznie zmalała grupa przedsiębiorców uskarżających się na pogorszenie ich kondycji finansowej z 26,5 proc. do 14 proc.

— Mimo tych optymistycznych wyników, nie możemy zapominać, że zatory płatnicze są nadal jedną z najpoważniejszych barier w rozwoju przedsiębiorstw.I choć ich dolegliwość się zmniejsza, to ciągle ponad 33 proc. firm wskazuje, że przez brak zapłaty od klientów sama nie może regulować swoich należności, a 31 proc. ogranicza z tego powodu inwestycje. Wszystko wskazuje jednak na to, że wzrost naszej gospodarki, choć powolny, jest jednak trwały i znaczenie tej akurat bariery będzie malało — twierdzi Adam Łącki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu