Pierwsi polscy piloci samolotów F-16 zakończyli szkolenie w USA

W bazie lotniczej Gwardii Narodowej w Tucson w stanie Arizona zakończyło się szkolenie pierwszych polskich pilotów wielozadaniowych samolotów bojowych F-16, kupionych kilka lat temu przez Polskę w USA.

W bazie lotniczej Gwardii Narodowej w Tucson w stanie Arizona zakończyło się szkolenie pierwszych polskich pilotów wielozadaniowych samolotów bojowych F-16, kupionych kilka lat temu przez Polskę w USA.

Pierwsi polscy piloci samolotów F-16 zakończyli szkolenie w USA

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 16-06-2006, 22:25

W bazie lotniczej Gwardii Narodowej w Tucson w stanie Arizona zakończyło się szkolenie pierwszych polskich pilotów wielozadaniowych samolotów bojowych F-16, kupionych kilka lat temu przez Polskę w USA.

W bazie lotniczej Gwardii Narodowej w Tucson w stanie Arizona zakończyło się szkolenie pierwszych polskich pilotów wielozadaniowych samolotów bojowych F-16, kupionych kilka lat temu przez Polskę w USA.

Jak powiedział PAP ppłk Zbigniew Zawada, jeden z trzech pilotów, którzy ukończyli szkolenie, kurs w Tucson trwał około 8 miesięcy, od połowy października ub.r. Piloci zaliczyli od 80 do 90 godzin w powietrzu, plus wiele godzin na symulatorach. Kurs uzupełniały zajęcia teoretyczne.

"W sumie była to ciężka praca. Początki były trudne, zwłaszcza dla nas, którzy lataliśmy dotąd według innej taktyki i innych procedur. Największe trudności sprawiało nauczenie się wykorzystania wszystkich procedur i możliwości amerykańskich maszyn. To było pewne wyzwanie" - powiedział ppłk Zawada.

"My lataliśmy dotąd na sprzęcie z lat 60., rosyjskich MiG-ach 21. Był to typowy myśliwiec przechwytujący, który miał przechwycić cel, odpalić rakietę i wylądować. F-16 to samolot wielozadaniowy, wykonujący zarówno zadania uderzeniowe, jak i myśliwskie, posiadający wielkie możliwości manewrowe i ogniowe" - dodał ppłk Zawada.

Jak powiedział, w czasie szkolenia trzeba było także opanować angielski slang używany wśród pilotów F-16.

"Wyspecjalizowana frazeologia lotnicza w swym szkielecie jest mniej więcej taka sama w każdym typie samolotów, ale piloci F-16 posługują się własną, dodatkową terminologią. Pewne rzeczy trzeba wkuć na pamięć, bo czasami lecąc i komunikując się z innymi używa się tylko krótko pewnych słów, które wystarczą za kilka zdań" - powiedział.

W piątek wieczorem czasu lokalnego (w sobotę nad ranem czasu polskiego) odbędzie się w Tucson uroczystość z okazji zakończenia szkolenia z udziałem pilotów, ich amerykańskich instruktorów oraz przedstawicieli polskiego attachatu wojskowego w Waszyngtonie.

Na podstawie umowy na zakup F-16 uzgodniono także przeszkolenie w USA 49 polskich pilotów. Jak podał rzecznik MON, w USA przebywa na razie 37 spośród nich; pozostali wyjadą do Tucson w najbliższych miesiącach.

Oprócz ppłk. Zawady, jako pierwsi szkolenie w bazie w Tucson zakończyli także: ppłk Rościsław Stepaniuk i ppłk Dariusz Malinowski. Do końca 2006 r. planuje się zakończenie szkolenia i powrót do kraju pierwszych siedmiu pilotów polskich sił powietrznych.

Ppłk Zawada powiedział, że wróci do Polski dopiero w grudniu, ponieważ odbędzie jeszcze w USA kurs na poziomie bardziej zaawansowanym, aby samemu móc potem szkolić innych polskich pilotów, już w kraju.

Tomasz Zalewski (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane